Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Przypadek czy przeznaczenie? Recenzja książki „Ryzykowny pocałunek”

Kochamy romanse z kilku powodów. Nawet jeśli czasami nie mamy ochoty na takie książki, to są chwile, gdy przyjemnie nas rozgrzewają i otulają. Wyobrażamy sobie, jakby to było, gdyby właśnie nas spotkało tak wyjątkowe i płomienne uczucie. Na chwilę zapominamy o swoim świecie i życiu i zanurzamy się w rzeczywistość powieści. Tak też dzieje się w książce „Ryzykowny pocałunek” od Julii Popiel. Dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją książki, która swoją premierę miała niedawno, 1 czerwca.

 

Przypadek czy przeznaczenie? Recenzja książki „Ryzykowny pocałunek”

 

Julia Popiel „Ryzykowny pocałunek”

 

Autor: Julia Popiel

Tytuł: „Ryzykowny pocałunek”

Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe

Seria: Niedostępny prawnik

Data wydania: 2022-06-01

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Liczba stron: 247

 
„Ryzykowny pocałunek” Julia Popiel

Ryzykowny pocałunek

W książce poznajemy Avę. To dwudziestosześcioletnia malarka, która ma za sobą trudną i bolesną przeszłość. Dawniej popełniła błędy, za które nadal musi płacić cenę. Walczy z ich konsekwencjami. Dlatego obrała taktykę unikania facetów. Uważa, że jeśli nie będzie wchodzić z nimi w relację, będzie bezpieczniejsza. W końcu nic nie mogą jej zrobić, jeśli nic ich nie będzie łączyć. Jednak pewnego wieczoru postępuje wbrew sobie. Ma już dość przytyków swoich koleżanek, dlatego dla świętego spokoju postanawia poderwać jednego faceta.

 

Recenzja książki Julii Popiel „Ryzykowny pocałunek”
 

Tylko sęk w tym, że facet jest potwornie przystojny. Ava będąc w barze podchodzi do niego i zaczyna go całować. Świat na chwilę zamiera, a ona czuje się fantastycznie. Budzi się w niej pożądanie, a jakby tego było mało facet przejmuje inicjatywę. Jednak w pewnym momencie Ava czuje, że nie potrafi iść dalej w tej ekscytującej i dwuznacznej grze, więc wycofuje się. Została zdradzona i okradziona przez swojego byłego faceta i wciąż leczy dawne rany. Nie jest w stanie otworzyć się na nowego faceta.

 

Przypadek czy przeznaczenie?

Następnego ranka Ava budzi się skacowana. Nie chce myśleć o wyzwaniu, jakie postawiły przed nią przyjaciółki poprzedniego wieczoru. Dlatego nie zastanawia się nad pocałunkiem z przystojnym facetem. Ma na głowie ważniejsze sprawy. Na przykład to, by pociągnąć do odpowiedzialności swojego byłego faceta. Jest umówiona na spotkanie z prawnikiem, który ma jej w tym pomóc. Spotyka Cartera. Gdy wchodzi do gabinetu nie może uwierzyć własnym oczom. To ten sam facet, którego poznała zeszłego wieczoru w barze! Czy to jest możliwe?

 

Fragment książki Julii Popiel „Ryzykowny pocałunek”
 

Choć to prosta opowieść i trudno uwierzyć, by takie coś wydarzyło się naprawdę, urzeka. Ava jest zraniona i zlękniona, a Carter jest dobrym prawnikiem, który pracuje teraz nad ważną sprawą. Jednak ta dwójka czuje do siebie pożądanie i pragnie spędzać ze sobą czas. To trochę zakazany związek. W końcu teraz ona jest jego klientką, a on ją reprezentuje… Jednak z tą dwójką nie sposób się nudzić. Są młodzi, ambitni, ale i spragnieni. Co ciekawe, choć to romans, to nie znajdziemy w tej książce scen ociekających seksem. Innych może to zawieść, drugim się spodobać.

 

Książka na weekend

„Ryzykowny pocałunek” od Wydawnictwa NIeZwykłe to rewelacyjna propozycja na wakacyjny urlop czy weekend. Książka zabiera nas do świata, w którym chcielibyśmy się choć przez chwilę znaleźć. Wspaniały romans, intrygujący bohaterowie i pozornie prosta historia, która zbliżą tę dwójkę do siebie. Płyniemy przez kolejne rozdziały i nie chcemy się z nimi rozstawać. Gorąco polecam tę powieść, to dobry romans, który warto mieć w swojej biblioteczce.

 

„Ryzykowny pocałunek” Julii Popiel od Wydawnictwa NieZwykłego 

 

Znasz książki Julii Popiel? Sięgasz po książki z Wydawnictwa NieZwykłego? Co ostatnio ciekawego udało Ci się przeczytać?

 

 Zobacz także:

 


* Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu NieZwykłemu 

6 komentarzy:

  1. To wydanie polecę siostrze. Myślę, że jej się może spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz czytam Księcia mafii. I tak sięgam czasem po ksiażki tego wydawnictwa. Ta propozycja dla mnie też jest ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz czytam Księcia mafii. I tak sięgam czasem po ksiażki tego wydawnictwa. Ta propozycja dla mnie też jest ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki ale wygląda na to że mogłaby mi się spodobać jej twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam kilka książek tego wydawnictwa i przyznam, że miło się je czytało. Po tego typu książki chętnie sięgam jako przerywnik, więc i przyjdzie czas na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpuściłam sobie tę książkę, bo za dużo mam nowości, które muszę przeczytać, więc nie chciałam robić sobie stosu.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)