Mamy już wrzesień. Kilka dni temu odbyła się premiera książki K.N. Haner„Nieczyste więzy”. Na swojej półce mam już kilka książek tej autorki i stwierdziłam, że i tę muszę przeczytać. Uwielbiam książki, ale muszę się przyznać, że to mój pierwszy thriller psychologiczny. To kolejna książka, która ta mocno mną wstrząsnęła. Jeżeli oczekujecie po książce silnych wrażeń, to na pewno nie będziecie zawiedzeni. Z resztą sami zobaczcie!



Prawidłowe nawadnianie organizmu jest bardzo ważne, nie tylko podczas upałów. Nasze ciało jest w około 60-70% zbudowane z wody. Dlatego bardzo ważne, aby regularnie uzupełniać jej poziom. Dzienna dawka wody do spożycia przez osobą dorosłą to od 1,5 do 2 litrów wody. Niedostarczani prawidłowej ilości płynów może negatywnie wpłynąć na zdrowie, a nawet życie. To, ze trzeba pić wodę, nie ulega wątpliwości, tylko jaką wybrać? Jest wiele mitów na temat picia wody. Jedni wybierają tylko butelkowaną wodę, inni piją przegotowaną, a inni prosto z kranu. Każda z tych metod ma swoje plusy i minusy. Na szczęście znalazłam idealne rozwiązanie, które według mnie jest optymalne i łączy wszystkie te metody w jedną. Oczywiście mowa o dzbankach filtrujących Aquaphor.


Lato powoli już od nas odchodzi, jednak ja wciąż korzystam z ostatnich promieni słońca. Nie  jest już ono takie intensywne, ale wciąż daje o sobie znać. Wraz z początkiem wakacji zaczęłam stosowanie dwóch fantastycznych kosmetyków, które doskonale nadają się do zadań specjalnych. Poprzednio mówiłam o aromatycznym balsamie, który obecnie stosuję. Nie jest ciężki, ale w porównaniu z tym, o którym chcę Wam powiedzieć, należy do gęstszych kosmetyków. Wiecie, że mieszkam nad morzem. W tym roku nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, więc ciężko było z tego nie skorzystać. Godzinami spacerowałam i opalałam się na plaży. Zawsze miałam te kosmetyki przy sobie i w razie zbyt długiej ekspozycji na słońce, od razu je stosowałam. Mowa oczywiście o balsamie odżywczo-kojącym i kremie regenerująco-łagodzącym z nowej linii AACica Benefit.



Pogoda na początku września nadal nas rozpieszcza. Chwilami aż ciężko uwierzyć, że to już ta pora. Myślę, że dla wielu z Was to trudny okres, naładowany masą spraw do załatwienia. Szkoła, praca, zebrania i prace domowe to tylko niektóre z obowiązków, które mają na głowie dorośli. Nic dziwnego, że czasem brakuje już tchu. Wracając do domu jesteśmy zmęczeni, a przed nami jeszcze masa pracy. Jeżeli do tego dochodzą jeszcze upały, to pod koniec dnia człowiek dosłownie pada na twarz. Wiem co mówię. Niestety, pewne rzeczy trzeba wykonać w danym dniu. W takiej sytuacji wiele osób sięga po energetyki, nie zwracając uwagi na ich skład. Należę do świadomych konsumentów i zwracam na skład produktów. Właśnie dlatego rozglądałam się za najzdrowszym energetykiem i natrafiłam na naturalne napoje energetyczne YABU. Zastrzyk energii gwarantowany!


W tym roku nie byliśmy nigdzie na wakacjach. Niestety, z wielu względów nie zaplanowaliśmy urlopu i większość czasu spędziliśmy w domu. Właśnie dlatego zaczęliśmy rozglądać się za jak.imś ciekawym rejonem Polski, gdzie chcielibyśmy się udać. Jest wiele ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Żeby szczegółowo zaplanować nasz wyjazd, rozejrzałam się za informacjami w internecie. Trafiłam na bardzo pomocny poradnik pt. Śląsk dla każdego - Najciekawsze atrakcje Śląska”. Bez wahania postanowiłam go kupić. Znalazłam w nim wszystko, czego szukałam. Zresztą sami zobaczcie.