Do Dnia Dziecka zostało już niewiele czasu i na pewno wielu rodziców już głowi się nad prezentem dla swojej pociechy.
Pielęgnacja twarzy to nie łatwe zadanie. Każdy ma inną cerę i w zależności od kosmetyków, jakie używamy, możemy osiągnąć różne rezultaty. Co tu dużo kryć. Jestem dosyć leniwa w pielęgnacji skóry i wybieram łatwe, proste i szybkie rozwiązania. Jednym z nich są maseczki do twarzy w płachcie. W dosłownie kilka chwil mogę zadbać o swoją cerę, a jednocześnie odpocząć i się zrelaksować. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać cudowne maseczki od Mediect Polska. Jestem ich ambasadorką, dzięki czemu mam zaszczyt poznać ich nowości, w tym maseczki w płachcie z serii Wonder Woman. Każda z nich jest wyjątkowa, podobnie tak jak my. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tej firmy, to zapraszam do dalszej części wpisu!



Na pewno każdy chociaż raz słyszał o kosmetykach Oriflame. Na ich temat krążą różne opinie. Jedni je polecają inni nie. Jednak są osoby, które już po usłyszeniu samej nazwy dostają białej gorączki. Przyznam, że sama miałam przez laty różne doświadczenia z tą marką. Jednak, kiedy wróciłam do niej po latach, zauważyłam, że wiele się zmieniło. Kosmetyki są dużo lepszej jakości i naprawdę nie odbiegają jakością od niektórych topowych marek dostępnych w drogeriach. Uwielbiam piękne zapachy, dlatego czasami po prostu nie umiem się oprzeć niektórym kosmetykom. Ostatnio zamówiłam sobie parę kosmetyków, które już wcześniej zwróciły moją uwagę. Jak się sprawdziły? Tego dowiecie się z dalszej części wpisu!


Pielęgnacja problematycznej skóry jest bardzo trudna. Na rynku dostępnych jest wiele kosmetyków, jednak przeważająca ich ilość skierowana jest raczej  do osób ze skórą suchą, normalną lub mieszaną. Kiedyś takich specjalistycznych preparatów było jeszcze mniej. Na szczęście pojawia się coraz więcej kosmetyków, które radzą sobie nawet z poważnymi zmianami skórnymi. U mnie niestety pojawiają się one bardzo często i nie każdy produkt sobie z nimi radzi. Jakiś czas temu odkryłam niezwykły kosmetyk, jakim jest krem Zaspa, który doskonale pielęgnuje moją skórę i usuwa wszelkie niedoskonałości. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej, to koniecznie zostańcie ze mną!

Kremy przeciw pdrażnionej, wysuszonej i zaczerwienionej skrze

Pogoda za oknem niestety nie zachęca do wyjścia na świeże powietrze. Chciałoby się poleżeć na słońcu, ale niestety będzie trzeba na to jeszcze trochę poczekać. Na szczęście w takich chwilach zawsze mogę przeżyć niezwykłą przygodę z książkowym bohaterem. Często sięgam po lekkie i przyjemne powieści, ale zdarza mi się także czytać książki wymagające głębszej analizy. Książka „Pustka jego oczuMaji Kurińskiej właśnie do takich należy. Połączenie powieści psychologicznej, science fiction i obyczajowej było doskonałym posunięciem. Tylko o czym właściwie ona jest? Jeżeli jesteście ciekawi, to koniecznie zostańcie ze mną! 

Dlaczego warto przeczytać powieść Maji Kurińskiej "Pustka jego oczu"?


Tytuł: Pustka jego oczu
Autor: Maja Kurińska
Ilość stron:188
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nowoczesne
Okładka:  miękka
gatunek: powieść sci-fi, post-apo
data premiery: 29.10.2019
ilość stron: 188


Jaka jest fabuła książki „Pustka jego oczu”?

Główną bohaterką książki jest szesnastoletnia Ilumetrii, która wraz z rodziną i przyjaciółmi mieszka w wielkiej fortecy, za ogromnym murem, który oddziela ją od świata zewnętrznego. Ilumetrii nie jest zwykłym człowiekiem. Jest córką króla i należy do rasy zmiennokształtnych, jednak jest wciąż jeszcze przed przemianą. Wraz ze swoimi przyjaciółmi dzieli każdy dzień. Mimo iż doskonale wiedzą, że wychodzenie poza teren fortecy jest surowo zabroniony, wychodzą poza nią i zapuszczają się coraz dalej. Jak wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej. W nocy, kiedy ukończyła 16 lat, wybrała się wraz z przyjaciółmi w ciemny, mroczny las do opuszczonej kopalni. Nawet tajemnicze odgłosy i wycie wilków nie były w stanie zawrócić ich z drogi. Ilumetrii poszukiwała przygód i adrenaliny. Chciała wszystkim udowodnić, że wyróżnia się pośród innych. Wybierając się na tę nocną eskapadę, nie miała pojęcia, że to, co się tam wydarzy, odciśnie na niej piętno, które pozostanie do końca życia. Niestety, przez przypadek jej kompani wpadli do głębin kopalni. Dziewczyna nie przejmując się innymi sprawami, zeszła na dół, by udzielić im pomocy. To, co tam zobaczyła, zmroziło, jej krew w żyłach. Jest przerażona krwią, okrucieństwem i tajemniczą postacią, którą spotkała na swojej drodze. Stanęła oko w oko z socjopatą i seryjnym mordercą. Niestety, fakt, że nadal żyje, nie ułatwia jej funkcjonowania. Potwór zmusza ją do regularnych odwiedzin seryjnego mordercy. Niestety, w ten sposób okłamuje rodzinę i najbliższych. Nie potrafi wyjaśnić, co stało się z jej przyjaciółmi. I trwa w pętli, z której nie może się uwolnić. Jednak z czasem zaczyna nawiązywać z nim kontakt. Zaczynamy dostrzegać w nim człowieka, jego duszę i charakter. Autorka ukazując przyjaźń z oprawcą, który zabił jej przyjaciół, zastosowała syndrom sztokholmski. Tak jak w tym przypadku, tak i w całej książce możemy zauważyć dogłębną analizę osobowości. Ilumetrii zaczyna go bronić. Widzi, że mimo wielu różnic mają miedzy sobą wiele wspólnego. Niestety, sama musi nieść ciężar tajemnicy o tym, co się tam wydarzyło. W rezultacie dziewczyna zmienia się i coraz bardziej zamyka się w sobie. Jest sama w tym cierpieniu i znikąd nie może liczyć na pomoc. Obserwując dwójkę tych bohaterów, widzimy, jak się zmieniają. Autorka, aby książka zrobiła na nas jeszcze większe wrażenie, urywa historie w najmniej oczekiwanym momencie. Czuję wielki niedosyt i od razu chciałabym się przeczytać dalszy ciąg tej niezwykłej historii, ale niestety na to będzie trzeba jeszcze poczekać. Jesteście ciekawi, jak potoczyły się losy tych niezwykłych bohaterów? Co stało się z przyjaciółmi Ilumetrii? Tego i dużo więcej dowiecie się po przeczytaniu tej książki!

Co wyróżnia powieść „Pustka jego oczu”?

Książka „Pusta jego oczu” ma formę pamiętnika, który pisany jest przez główną bohaterkę. To ona pokazuje nam ten niezwykły i tajemniczy świat. Powieść nie jest długa, a mimo to potrafi wciągnąć czytelnika, a przede wszystkim go zainteresować i wprawić w podziw. Książka napisana jest prostym i zrozumiałym językiem. Czyta się ją szybko i z dużą przyjemnością. W niektórych momentach autorka sięga po przekleństwa, ale według mnie one tylko dodają dramaturgii poszczególnym scenom. W powieści nie brakuje licznych opisów postaci, czy miejsc, ale w połączeniu z wartką akcją otrzymujemy ciekawą i wciągającą lekturę. W swojej książce wykreowała swój świat, który sukcesywnie przed nami odkrywa, pozostawiając odrobinę tajemniczości. Wszystkie zastosowane przez pisarkę zabiegi podczas czytania książki można poczuć mroczny i tajemniczy klimat powieści. Jedyne, do czego można się przyczepić to fakt, że całą historię poznajemy tylko z jednej perspektywy.

Dlaczego warto przeczytać książkę „Pustka jego oczu”?


Książka „Pustka jego oczu” to według mnie znakomity debiut. Powieść zachwyca połączeniem baśni, z dobrym kryminałem, a nawet thrillerem. Autorka pokazuje nam trudną relację, z której nie ma wyjścia. Główna bohaterka chciała tylko pokazać swoją młodzieńczą duszę, a w kilka chwil straciła przyjaciół i własną wolność. Powieść jest trudna o zabarwieniu psychologicznym. Książka skłania do refleksji i zastanowienia się nad własnym losem. Jeżeli lubicie nieoczywiste historie, to będzie to dla Was idealna pozycja. Gorąco polecam!

Co sądzicie o tej książce? Czy tego typu powieść mogłaby Was zainteresować?