Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Lubimy być piękne. Chętnie dbamy o siebie i szukamy najlepszych kosmetyków. Jednak często zapominamy, że równie łatwo możemy skorzystać z licznych kursów, dzięki którym możemy się rozwijać. Niejedna z nas swoją pasję do kosmetyków zamieniła na zawód. Otwieramy własne salony, w których inne dziewczyny mogą sobie zrobić paznokcie, profesjonalny makijaż czy rzęsy. I to właśnie o nich dzisiaj chciałabym Ci powiedzieć.

 

 

Czasami wydaje się nam, że życie nie jest w stanie nas już niczym zaskoczyć. Zamykamy się w swoich skorupach i żyjemy tak, by jak najmniej czuć i cierpieć. Jednak los lubi płatać figle, a my nieraz musimy stawić czoła temu, co zupełnie niespodziewane. Przekonują się o tym bohaterowie książki „Nie obiecuj niczego” od P.J. Howard i Natalie Renard.

 

 

Niedawno mogliście przeczytać recenzję książki „Miasto mafii” od Kingi Litkowiec. Dziś przychodzę do Was z kontynuacją tej powieści. Choć spotykamy innych bohaterów i mamy do czynienia z inną historią, to nadal tkwimy w świecie mafii, w którym nie ma miejsca na słabość czy zawahanie. Nasi bohaterowie brną w rzeczywistość, która w pewnym momencie może okazać się dla nich zgubna. Zapraszam Was na recenzję kolejnej propozycji od Wydawnictwa Muza, „Miasto mafii 2”.

 

 

Często wydaje się nam, że to, co widzimy i poznaliśmy musi być prawdą. Jednak nasze oceny często bywają mylne, a to, co zdaje się być oczywiste, wcale nie musi być takie. Nie tak łatwo zrozumieć drugiego człowieka i poznać jego historię. Każdy z nas dźwiga własny bagaż, który dla niektórych z nas jest zbyt ciężki. Zapraszam Was na recenzję nietuzinkowej powieści „Jedno małe poświęcenie” od Hilary Davidson. Propozycja Wydawnictwa Muza wciska w fotel.

 

Są takie miejsca, które kojarzą się nam z błogim spokojem, możliwością wypoczynku i odcięcia się od świata. Jednym z takich miejsc są góry, które dla wielu z nas są synonimem surowego klimatu, pokory i wyjątkowego trybu życia. Pozostaje jednak zadać pytanie, czy to, co surowe i pierwotne zawsze jest tak bezpieczne. Zapraszam Was na recenzję kolejnej powieści Anieli Wilk, „Eter. Propozycja od Wydawnictwa Muza jest niezwykle klimatyczna.