Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Czas zemsty. Recenzja książki „Vakho. Wilczę szczenię”

Lubicie powieści, które nawiązują do faktycznych wydarzeń? Choć historia wydaje się wielu osobom nudna, to trzeba pamiętać, że dotyczy ona każdego z nas. Świadczy o pochodzeniu i tłumaczy, skąd się tu wzięliśmy. Dlatego też to nie sama historia jest nudna, ale sposób, w jaki się o niej opowiada. A gdyby tak sięgnąć po książkę, która serwuje zaskakujące sceny i sprawia, że na twarzy pojawiają się wypieki? Tym razem zapraszam Was na recenzję książki „Vakho. Wilczę szczenię”, której autorem jest Marek Boszko-Rudnicki.

 



 

Tytuł: „Vakho. Wilcze szczenięi”

Autor: Marek Boszko-Rudnicki

Wydawnictwo: Wydawnictwo NowoCzesne

Gatunek: powieść historyczna

Data premiery: 26.07.2021 r.

Liczba stron:411

 


Vakho. Wilczę szczenię

W powieści cofniemy się praktycznie o sto lat w przeszłość. Znajdujemy się na kresach. Janek, młody chłopak, na polecenie swojego dziadka wyrusza na polowanie. Dokładnie w tym samym czasie we dworze oraz podległych mu wsiach dochodzi do straszliwych wydarzeń. Kobiety są gwałcone, ludzie mordowani, paleni czy torturowani, budynki doszczętnie niszczone. Wszystko, co było dla nich drogie i ważne, przestało istnieć. Widząc to, Janek wie, że nie ma żadnych szans. Postanawia chwilowo się wycofać. Ukrywa się w borze, wraz z wilczycą, którą uratował z łap niedźwiedzia.

 

Dzięki wilczycy mężczyzna nie jest samotny. Wiedzie życie, które skupia się na zemście. Honor nie pozwala mu zapomnieć o wszystkim, co widział. Początkowo w pojedynkę realizuje swój plan. Wkrótce dołączają do niego i Ci, których uratował. Wspólnie mszczą się na bolszewikach. Nagle z młodego chłopaka Janek przeradza się w silnego, odważnego i honorowego mężczyznę, który staje się dowódcą Wilczego Pułku.

 

Makabryczna historia

Niestety historia każdego kraju zawiera w sobie wiele cierpienia i makabrycznych scen. To, co widzimy w książce jest efektem wyobraźni autora. Trzeba jednak pamiętać, że bazuje on na wydarzeniach, które rzeczywiście miały miejsce. Przed długi czas Polska w ogóle nie istniała na mapie, a później doszło do wojny z bolszewikami. Dlatego też ta książka jest nie tylko interesująca, ale i ważna. Pozwala zagłębić się w te wątki, o których w szkole zwykle nie słyszeliśmy.

 

Jeśli lubisz książki historyczne, których fabuła została zainspirowana faktycznymi wydarzeniami, to ta powieść zdecydowanie Ci się spodoba. Znajdziesz w niej niezwykłą przyjaźń człowieka i zwierzęcia, honor, pamięć o rodzinie i walkę o sprawiedliwość. Ta książka elektryzuje i sprawia, że w nowy sposób zaczynamy patrzeć na rzeczywistość. Gorąco Ci ją polecam.

 

 

Czytacie powieści historyczne? Czy to zupełnie nie Wasz klimat? Co sądzicie o fabule tej książki?

 

 Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu NowoCzesne.

8 komentarzy:

  1. Myślę, że mogłaby spodobać się mojej siostrze, więc polecę jej ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że nie przepadam za literaturą historyczną, ale ta powieść wygląda na ciekawą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie zwrócę uwagę na ten tytuł, bardzo ciekawie się zapowiada, świadomość prawdziwości zdarzeń intensyfikuje odbiór.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że słyszałam już o tej książce. Nie miałam jednak okazji jej poznać osobiście. Może to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  5. O mamo, wygląda przerażająco. Nie spotkałam się jeszcze z tą książką i nawet nie znam tego wydawnictwa. Ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. raczej nie sięgam po takie historie, zbyt emocjonalnie je traktuję

    OdpowiedzUsuń
  7. To totalnie nie książka dla mnie, nie interesują mnie takie historie. Odpuszczę sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)