Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Wspaniały sen czy przeklęta rzeczywistość? Recenzja książki „Eter”

Są takie miejsca, które kojarzą się nam z błogim spokojem, możliwością wypoczynku i odcięcia się od świata. Jednym z takich miejsc są góry, które dla wielu z nas są synonimem surowego klimatu, pokory i wyjątkowego trybu życia. Pozostaje jednak zadać pytanie, czy to, co surowe i pierwotne zawsze jest tak bezpieczne. Zapraszam Was na recenzję kolejnej powieści Anieli Wilk, „Eter. Propozycja od Wydawnictwa Muza jest niezwykle klimatyczna.

 

Eter

Tym razem zaglądamy w Karkonosze. Jesteśmy w bardzo urokliwym, ale i surowym oraz odludnym miejscu. Poznajemy Julię, która jest na poważnym zakręcie życiowym. Ma za sobą nieudaną karierę w korporacji oraz paskudny związek. Pojawia się w górach, ponieważ odziedziczyła po zmarłej ciotce domek. Nie chce jednak myśleć o stałej przeprowadzce i nowym życiu. Jak najszybciej zamierza sprzedać budynek, wrócić do miasta i skupić się na odbudowie swojego życia. Jest zdenerwowana i zniechęcona. Życie mocno dało jej w kość.

W książce poznajemy także Mariusza, który również mieszka w Karkonoskiej wsi. Uciekł tutaj przed swoim życiem i postanowił zaszyć się w górach. Dekadę wcześniej był znakomitym śledczym oraz rewelacyjnym pisarzem. Jego książki miały wzięcie, a w pracy śledczego mógł poszczycić się sukcesami. Coś jednak sprawiło, że postanowił uciec od swojego życia, zamknąć pewien rozdział i otworzyć zupełnie inny. Na co dzień wykonuje ciężką pracę fizyczną, a nocami prowadzi niezwykle intymne audycje radiowe.

 

Sen czy przekleństwo?

Coś sprawia, że Julia staje się zainteresowana Dariuszem. Choć to niezbyt sympatyczny sąsiad, zaczyna ją intrygować. Kobieta zakochuje się w nocnych audycjach i za wszelką cenę chce poznać tożsamość prowadzącego… Jednocześnie we wsi robi się nieprzyjemnie, gdy zaczynają pojawiać się podrzucone zwłoki zmarłych. Dariusz radzi kobiecie, by się tym nie interesowała i nie wsadzała nosa w nie swoje sprawy. Górska wieś, która z pozoru mogła sprawiać wrażenie marzenia, w rzeczywistości staje się coraz mniej bezpieczna, a bardziej upiorna.

Książka Anieli Wilk pokazuje nam ludzi, którzy przed czymś uciekają. Nie są szczęśliwi, chcą zmienić swoje życie i z jakiegoś powodu zaszyli się właśnie w górskiej wsi. Pytanie tylko, czy Julia i Dariusz zdołają odgonić mrok, który wygodnie rozsiadł się w ich życiu? Czy coś sprawi, że tych dwoje otworzy się na siebie i da życiu szansę? To wyjątkowa powieść, która ukazuje trudy ludzkiego życia, dylematy, przed jakimi stajemy oraz problemy, z którymi mierzy się każdy z nas.

 

 Bardzo jestem ciekawa, czy czytaliście już najnowszą książkę Anieli Wilk pt. „Eter”? A może czytaliście jakąś inną powieść tej autorki?

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki Anieli Wilk „Eter” dziękuję   wydawnictwu Muza i wydawnictwu Akurat.

 

14 komentarzy:

  1. Miałam okazję czytać ją już jakiś czas temu i naprawdę był to dla mnie bardzo dobrze spożytkowany czas z lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kojarzę tę publikację, ale jeszcze nie miałam okazji czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam i miałam mieszane uczucia. Podobało mi się, ale czegoś mi w niej zabrakło, więc u mnie efektu WOW nie było.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł chętnie podsunę mojej córce pod rozwagę, lubi, kiedy przed bohaterami piętrzą się trudne wybory, obserwowac, jakie konsekwencje z nich wynikają. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzieś już widziałam tą książke ale sama jeszcze jej nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam wcześniej o tej książce, ale jakoś nie jest mi z nią po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie czytałam książek tej autorki ale muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki, ale myślę, że niebawem to nadrobię. Co prawda nie wiem, czy akurat ta książka będzie w moim guście, ale dopóki jej nie przeczytam, to się nie przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji czytać książki tej autorki. Chętnie przeczytam przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W sumie ja nieco zaszyłam się na wsi. I rozumiem, że może to być miejsce, które będzie dobrym bunkrem, chroniącym przed złym światem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej powieści i raczej nie mam jej w planach. Czytam inne gatunki literackie, jednak nie wykluczam, że może kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. sama mieszkam na wsi i wiem, jak to jest zaszyć się w takim miejscu, więc odnalazłabym się w tej historii ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzieś już widziałam wcześniej tą książke ale sama jeszcze jej nie czytałam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)