Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Labirynt kłamstw. Recenzja książki „Miasto mafii 2”

Niedawno mogliście przeczytać recenzję książki „Miasto mafii” od Kingi Litkowiec. Dziś przychodzę do Was z kontynuacją tej powieści. Choć spotykamy innych bohaterów i mamy do czynienia z inną historią, to nadal tkwimy w świecie mafii, w którym nie ma miejsca na słabość czy zawahanie. Nasi bohaterowie brną w rzeczywistość, która w pewnym momencie może okazać się dla nich zgubna. Zapraszam Was na recenzję kolejnej propozycji od Wydawnictwa Muza, „Miasto mafii 2”.

 

 

Miasto mafii 2

Tym razem poznajemy Hope. To dziewczyna, która pracuje w klubie i jest kelnerką. Jest pozornie zwyczajną dziewczyną, ale do czasu. Nagle staje się świadkiem zabójstwa, którego dopuścił się sam boss mafii, Lucas Rossi. By uratować swoją sytuację, musi zacząć udawać jego dziewczynę. Mężczyzna chce wyjść z twarzą z sytuacji i zamierza wszystko tak rozegrać, by jego było na wierzchu. Tylko problem w tym, że coraz bardziej zaczyna się gubić w kłamstwach. Z jakiegoś powodu tych dwoje nie może się rozejść i udawać, że nic się nie stało. Nie mogą też powiedzieć, że w rzeczywistości nie są parą.

 

Hope i Lucasa połączył całkowity przypadek. Jednak to wszystko, co zaczęło się dział już po tym, nie było przypadkiem, a konsekwencją ich działań. Para zaczyna coraz bardziej plątać się w swoich kłamstwach. Jedno kłamstwo goni drugie, a oni muszą się w nich odnaleźć. Co ciekawe, w pewnym momencie udawanie staje się coraz bardziej naturalne. Pojawia się pożądanie, niepewność, czy tej dwójce uda się dojść do porozumienia i stworzyć coś nie na pokaz, a autentycznego.

 

Labirynt kłamstw

To książka przede wszystkim dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak łatwo inni potrafią nas okłamywać. Codziennie przywdziewamy na swoje twarze maski, za którymi możemy się ukryć. Bohaterowie w drugiej części serii od Kingi Litkowiec walczą z problemami i swoimi uczuciami. Jednak w pewnym momencie to one biorę górę, a wtedy wszystko może się zmienić. Czy oni wreszcie dojdą do porozumienia? Czy zdobędą się na odwagę, by przestać udawać?

 

Jeśli lubisz romanse, w których historia nie zawsze dobrze się układa, to ta seria Ci się spodoba. „Miasto mafii 2” przenosi nas do świata, w którym raczej nikt z nas nie chciałby się znaleźć. To miejsce niebezpieczne, w którym nie brakuje kłamstw i tajemnic. Znajdziemy w nim jednak też namiętność i wiele erotycznych scen. Przez tę książkę przyjemnie się płynie. Nie chcemy jej odkładać. Zastanawiamy się, co wydarzy się dalej. Polecam!

 

Jestem bardzo ciekawa, czy czytaliście  „Miasto mafii” i „Miasto mafii 2”? Jakiego rodzaju książki najchętniej czytacie?

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki Kingi Litkowiec dziękuję   autorce, wydawnictwu Muza i wydawnictwu Akurat.

8 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze tej serii, chociaż mam ją w swojej biblioteczce. Na rynku wydawniczym zrobiła szał, więc musiałam ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga część absolutnie genialnej serii Kingi Litkowiec jest dla mnie jeszcze lepsza niż pierwsza, och co to były za emocje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Najczęściej sięgam po fantastykę i kryminały. Tę serię polecę siostrze, bo lubi taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ogólnie kocham książki, w których nie ma happy endu. Choć do końca trzymam kciuki to takie złe zakończenia właśnie sprowadzają mnie na ziemię. I lubię to.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś nie chwytałam za książki jeśli miałam podejrzenie, że kolokwialnie mówiąc, źle się skończą, ale od wielu lat właśnie takie przygody sprawiają, że dłużej pozostają ze mną już po ich finalnej odsłonie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie są to książki, które mnie porywają, więc sobie odpuszczę czytanie ich. Fajne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  7. No no, teraz to tylko bać się ciebie trzeba! :D
    Co do samej historii, nie jestem nią zbytnio zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  8. nadal nie jestem przekonana do tej historii, ale na pewno wyszła by z niej fajna ekranizacja

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)