Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Koszmar czy spełnienie marzeń? Recenzja książki „Miasto mafii”

Gdy jedni z nas nie lubią książek o mafii, inni reagują na nie z entuzjazmem. Lubimy zaglądać do świata, od którego na co dzień trzymamy się jak najbardziej z daleka. Interesują nas książki pokazujące brudną i brutalną rzeczywistość. Jedną z nich jest „Miasto mafii” od Kingi Litkowiec. Propozycja Wydawnictwa Muza sprawia, że na twarzach pojawiają się wypieki, a my nie mamy ochoty przestać czytać!

 

Miasto mafii

W książce poznajemy Emmę. To kobieta, która przenosi się do niewielkiego miasteczka w okolicach Nowego Jorku. Pragnie spokoju i chce znaleźć bezpieczną, zaciszną okolicę. Niestety w pobliżu pojawia się mafia, która szybko i skutecznie opanowuje całe miasteczko i wszystko wokół. Niektórzy mieszkańcy postanawiają uciec i znaleźć inne, bezpieczne miejsce. Inni twierdzą, że szykują się na najgorsze i z przerażeniem zostają w swoich domach. Jest również Emma, która reaguje jeszcze inaczej. Coś sprawia, że mafia intryguje ją, przyciąga do siebie.

Na szczęście lub nieszczęście dla kobiety, mafia również jest nią zainteresowana. Boss postanawia zrobić wszystko, byleby zbliżyć się do Emmy. Pytanie tylko, czy sposób, w jaki to zrobi się jej spodoba. Czy nowa rzeczywistość przerazi dziewczynę i sprawi, że zacznie marzyć o ucieczce? A może właśnie odkryje w sobie coś, co przez długi czas tak skrzętnie ukrywała? Czy zbratanie się z mafią okaże się wyzwalające?

 


Koszmar czy spełnienie marzeń?

Ta książka może budzić wiele emocji. Niewątpliwie wciąga i sprawia, że jesteśmy ciekawi, co wydarzy się dalej. Pokazuje brudny i brutalny świat, w którym nie ma miejsca dla słabych i niezdecydowanych. Opanowanie okolicy przez mafię staje się dla jednych koszmarem, a dla innych szansą na lepsze jutro. Emma dość szybko postanawia wybrać tę drugą opcję. Pytanie tylko, w jaki sposób my, czytelnicy, do tego podejdziemy. Możemy dostrzec uprzedmiotowienie kobiety i jej zainteresowanie głównie władzą, seksem i pieniędzmi. Czy to będzie nam odpowiadać?

Książka Kingi Litkowiec pokazuje nam, że świat jeszcze wiele przed nami ukrywa. Tylko czy my chcemy to odkryć? Jeśli lubisz książki, w którym erotyzm miesza się z brutalnością, a ciepło z niebezpiecznymi zagrywkami, to ta powieść zdecydowanie Ci się spodoba. Przekonaj się sam.

 

Dajcie znać w komentarzu, czy czytaliście „Miasto mafii” albo inną książkę Kingi Litkowiec? Czy takie mafijne klimaty Was interesują?

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki Kingi Litkowiec dziękuję   autorce, wydawnictwu Muza i wydawnictwu Akurat.

7 komentarzy:

  1. Mam ją w domu, ale nie miałam okazji czytać. Kiedyś to zrobię na pewno. Na razie nadrabiam zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mafijne klimaty to domena mojej siostry, więc polecę jej też tę publikację.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście bardzo lubię twórczość Kingi Litowiec i tak też było w przypadku obu części Miasta Mafii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię mafijne klimaty, ale w mrocznej scenerii, z kryminalnym tłem, zupełnie inny świat niż ten, w którym żyję w realu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio mam ochotę przeczytać jakąś mafijną książkę, więc może kiedyś po nią sięgnę. Na razie nie planuję jej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahh, mafia. No nie jest to coś po co sięgnęłabym w pierwwszej kolejności. :D Może jednak kiedyś coś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam świadomość tego, że świat skrywa jeszcze przed nami wiele tajemnic. Sam pomysł na książkę ciekawy, więc może kiedyś się skuszę

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)