Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Mroczne dzieje historii. Recenzja książki „Australijskie piekło”

Czytanie książek historycznych nie należy do zbyt popularnych pasji. A co, gdybym Ci powiedziała, że nie zawsze znajdziesz w nich obszerne i nudne opisy tras, wydarzeń czy listy nazwisk? Bardzo często możemy zaglądnąć do przeszłości i przyjrzeć się dawnym wydarzeniom w bardziej klimatyczny sposób. Jedną z książek, która nam to umożliwia jest Australijskie piekło” Radosława Lewandowskiego.

 


Australijskie piekło

Książka przenosi nas do początku XVII wieku. Płyniemy holenderskim statkiem Batavia i towarzyszymy jego załodze. Choć autor poruszył wiele kwestii, które faktycznie miały miejsce, zrobił to w sposób wyważony, pomysłowy i okraszony ciekawymi opisami. Zaglądamy do kajut, słyszymy rozmowy mężczyzn i jesteśmy wraz z niewolnicami. Właśnie trwa wojna trzydziestoletnia, a my jesteśmy w czasach, które nijak nie są podobne do znanej nam rzeczywistości. Przyglądamy się postępowaniu postaci, które dotychczas mogliśmy znać tylko ze szkolnych podręczników.

 

Radosław Lewandowski pokazuje całą paletę ludzkich możliwości, dwoistości ludzkiej natury i postępków, jakich jesteśmy zdolni się dopuścić. Widzimy, jak działa ludzka odwaga i jakie przygody czekały dawnych podróżników. Będąc wraz z załogą czujemy ich emocje. Znamy ich strach, ale i podniecenie, gniew czy zawziętość. To świat, w którym nadal toczą się procesy wobec czarownic, a w społeczeństwie nie ma miejsca dla słabszych. Zawsze ktoś będzie kogoś wykorzystywać.

 


Niebanalna historia

Książkę Radosława Lewandowskiego docenią przede wszystkim te osoby, które lubią historię lub znają pewne wydarzenia z przeszłości. Pikanterii dodaje fakt, że wszystkie opisy nasuwają nam wiele skojarzeń dotyczących dawnych czasów. To, co znajdujemy na kartach powieści wydarzyło się naprawdę lub mogło wydarzyć. Nasze szczęście polega na tym, że my nie walczymy na wojnie i nie musimy uważać na każdy swój ruch.

 

Jeśli lubisz powieści historyczne, w których obok faktów przewijają się wątki seksualne czy dotyczące ludzkiej przyjaźni, ta książka Ci się spodoba. Jest długa, ale nie męcząca. Napisana z rozmachem, pomysłem i ogromną szczegółowością opisów. Miłośnicy historii i wojen będą zachwyceni. 

 

Chciałam bardzo podziękować Radosławowi Lewandowskiemu, czyli cudownemu autorowi książki. Mimo, że to nie do końca moje klimaty, czytanie książki było bardzo przyjemne i jestem dumna, że mogłam należeć do tak zacnej grupy jej patronek. Wypłynęłam na głębokie morze wraz z bohaterami tej książki i przeżyłam niezwykłe przygody. Dziękuję Ci Radku, że wciągnąłeś mnie do swojego świat i nie ukrywam, że czekam na Twoje kolejne książki!

 

 Bardzo jestem ciekawa, co uważacie na temat tej książki? Słyszeliście wcześniej o tej powieści? 

 

Za możliwość przeczytania i patronowania książki dziękuje autorowi Radosławowi Lewandowskiemu..

 

10 komentarzy:

  1. Nazwisko autora nie jest mi obce, ale jeszcze nie miałam okazji czytać tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię książki historyczne, ale albo te oparte twardo na faktach albo fabularyzowane, ale z dużą dozą polityki. Tu chyba bardziej mamy do czynienia z książką przygodową lub nawet awanturniczą. Nie jestem co do niej przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tą książką, super recenzja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam i czytałam poprzednie książki autora, ale z tą jeszcze nie miałam okazji się zapoznać.

      Usuń
  4. Lubię wchodzić w takie klimaty czytelnicze, tytuł będę miała na uwadze, spora szansa, że mi się spodoba ta przygoda czytelnicza. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam gdy w powieściach fantastycznych pojawiają się mapki. Ułatwa to ujrzenie w wyobraźni przedstawionego świata.

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam z zapartym tchem, bardzo lubię powieści tego autora i też chętnie je polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc to nie przepadam za książkami, kto nawiązują do tego czasu w historii, jakoś ten okres historyczny mnie drażni :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym razem nie jest to pozycja dla mnie. nie sięgam po książki z tego gatunku, ale myślę, że wiem, komu może się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc, nie słyszałam jeszcze o tej powieści, jednak nie zainteresowała mnie za bardzo, więc nie siegnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)