Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Recenzja serii książek „Nierozłączki”- historia prawdziwej przyjaźni

Prawdziwa przyjaźń to coś wyjątkowego, co nie zdarza się często. Każdy chce mieć przyjaciela, z którym będzie spędzał czas, przeżywał niezwykłe przygody i mógł na niego liczyć na dobre i na złe. O sile takiej przyjaźni opowiada seria przepięknych książek „Nierozłączki” od wydawnictwa Egmont i Harper Kids.

 


Seria książek dla dzieci Nierozłączki

Seria książek „Nierozłączki” składa się z ośmiu części:

  1.  „Nierozłączki. Lilka i Pestka”,
  2. „Nierozłączki. Duch, który musiał odejść”,
  3. „Nierozłączki. Lilka i Pestka biją rekord świata”,
  4.  „Nierozłączki. Heca z opiekunką”,
  5. „Nierozłączki. I jak tu być grzeczną”,
  6. „Nierozłączki. Skazane na balet”,
  7.  „Nierozłączki. Lilka i Pestka ratują świat”,
  8. „Nierozłączki. Lilka i Pestka wydają gazetę”.

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”-  historia prawdziwej przyjaźni

Dla kogo przeznaczona jest seria książek „Nierozłączki”?

Książki z serii „Nierozłączki” przeznaczone są dla dzieci w wieku szkolnym. Myślę, że spodobają się one nie tylko dziewczynkom, ale również chłopcom .Każda napisana jest prostym językiem, tak aby dziecko nie miało problemu ze zrozumieniem przeczytanych słów. Warto zwrócić uwagę także na ilustracje znajdujące się wewnątrz książek, które sprawią, że nasze potomstwo jeszcze chętniej będzie sięgać po te książki. No dobrze, ale o czym dokładnie opowiada ta seria?

Recenzja serii książek „Nierozłączki”
 

O czym opowiadają książki z serii „Nierozłączki”?

Seria „Nierozłączki” opowiada historię dwóch dziewczynek- Lilki i Pestki, które jak się okazuje, są sąsiadkami. Początki ich przyjaźni nie wyglądały zbyt kolorowo. Dziewczynki nie przepadają za sobą, jednak ich mamy bardzo nalegają, by dziewczynki się zaprzyjaźniły. Czy im się to uda? Przekonajcie się sami!  


Nierozłączki. Lilka i Pestka  

W pierwszym tomie poznajemy główne bohaterki. Jak już wcześniej napisałam, dziewczynki są sąsiadkami, które zbytnio za sobą nie przepadają. Ich mamy nalegają na to by Lilka i Pestka się zaprzyjaźniły, jednak dziewczynki są swoimi całkowitymi przeciwieństwami. Lilka to najlepsza uczennica. Jest nieśmiała, cicha i bardzo lubi czytać książki. Natomiast Pestka to wulkan energii. Zawsze ma pełno pomysłów w głowie. Większość z nich dotyczy jej starszej siostry Anki. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. Pestka wpada w tarapaty, a Lilka wyciąga do niej pomocną dłoń. Wtedy właśnie Pestka zauważa, że Lilka wcale nie jest nudziarą, jak uważała wcześniej. Dziewczynki zaprzyjaźniają się. W dalszej części książki dowiadujemy się również, że Lilka uwielbia czary i chce zostać czarownicą. Wtedy właśnie dziewczynki postanawiają przypieczętować swoją przyjaźń przysięgą krwi. 

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”


Nierozłączki. Duch, który musiał odejść        

Jak można się domyślać, z tą dwójką nie można się nudzić, dlatego w drugiej części również bardzo wiele się dzieje. Cała historia dotyczy szkolnej toalety, w której pojawił się duch. Dziewczynki zaczynają sądzić, że ich szkoła została zbudowana na cmentarzu i niedługo zaatakuje ich cała armia duchów. Lilka i Pestka wkraczają do akcji. Jednak nauczycielka nie jest zachwycona tym, co Lilka zamierzam zrobić. Dziewczynka jest bardzo wrażliwa i ma chwile słabości. Jednak Pestka jest ciągle przy niej i wspiera swoją przyjaciółkę. Wspólnymi siłami udaje im się wypędzić ducha ze szkolnej toalety.      

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”


Nierozłączki. Lilka i Pestka biją rekord świata        

Akcja rozgrywa się w szkole, jednak tym razem nie w toalecie. Odbywa się lekcja pod hasłem: „Rzuć wszystko i czytaj”. Dzieci miały za zadanie przynieść książkę, którą następnie przeczytają na tych zajęciach. Pestka na tę okazję wypożyczyła książkę o kotach. W końcu przecież tak bardzo je lubi. Niestety, ostatecznie Pestka nie przeczytała wypożyczonej książki. Na szczęście pani nauczycielka przygotowała coś dla dziewczynki coś specjalnego. Chodzi o „Niezwykłą księgę rekordów”. Lektura księgi bardzo zafascynowała Pestkę, ale nie tylko ona jest nią zaciekawiona. Cała klasa chce pobić jakiś rekord. Kto najwięcej razy zrobi gwiazdę? Kto powiesi sobie na twarzy szesnaście łyżeczek? Czy naprawdę można krzykiem sprawić, że szkło pęknie? Lilka i Pestka również mają pomysł na pobicie rekordu. Potrzebują tylko ziemi, skamieliny oraz taśmy klejącej. Czy „Nierozłączkom” się uda?       

 


Nierozłączki. Heca z opiekunką    

Pestka ma zostać na całe popołudnie ze swoją starszą siostrą Anką. Pestka nie ma jednak zamiaru siedzieć grzecznie na kanapie i przestrzegać tego, co mówi siostra. Pestce potrzebna jest linia, kryjówka oraz najlepsza przyjaciółka. Wspólnie dziewczynki na pewno wpadną na to, co należy zrobić, żeby popołudnie z kiepską opiekunką zamieniło się w świetną zabawę. Chcecie przekonać się jak?

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”

Nierozłączki. I jak tu być grzeczną       

Pestka ma zły dzień. Ba z minuty na minutę staje się coraz gorszy, a to dopiero godzina dziewiąta. Czy to Pestka wylizała talerz? Czy to Pestki wina, że włóczka się skończyła? Tak. Pestka bardzo poważnie zastanawia się, czy bycie grzeczną jest warte swojej ceny. Lilka oczywiście twierdzi, że tak. Wtedy wspólnie  postanawiają, że będą najgrzeczniejsze w całym mieście. Czy to się im udało skoro są całe brudne i mokre?

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”

Nierozłączki. Skazane na balet     

Pestka i Lilka zapisują się na balet. Myślały, że będzie fajnie, że będą skakać, kopać i oczywiście mieć na sobie ładny kostium. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że muszą wystąpić jako Dwie Wesołe Kałamarnice. Dziewczynki opracowują plan ratunkowy. Będzie miał on związek ze szkolną wycieczką, kilkoma rekinami i dziwacznymi stworami świecącymi w ciemności. Czy przyjaciółki znów popełnią gdzieś błąd? Co tym razem wpadło im do głowy?  

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”


Nierozłączki. Lilka i Pestka ratują świat

W szkole Nierozłączek ma obyć się wieczór nauk przyrodniczych. Uczniowie z klasy pani Wesołej mają za zadanie znaleźć sposób na walkę z globalnym ociepleniem. Eryk planuje skonstruować śmieciowego robota pożerającego odpady, Weronika postara się jak najdłużej wstrzymywać oddech. A co wymyślą Lilka i Pestka? Skonstruują coś ze sznurków? Zrobią coś, co wybuchnie? Przeprowadzą doświadczenie z kostkami lodu? Myślę, że wpadną na bardzo wyjątkowy pomysł. Tego możecie być pewni!     

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”


Nierozłączki. Lilka i Pestka wydają gazetę     

Nierozłączkom zamarzył się niskotłuszczowy ser Belldon, ale jak zarobić na niego 10 dolarów ucząc się w szkole podstawowej? Dziewczynki znajdują ich zdaniem świetne rozwiązanie. Będą wydawać gazetę. Teraz muszą tylko znaleźć w sąsiedztwie interesujące wydarzenia.      Czy im się to uda? 

 

Recenzja serii książek „Nierozłączki”

 

Recenzja książek dla dzieci z serii Nierozłączki”

Seria książek Nierozłączki” od wydawnictwa Egmont i Harper Kids to świetna propozycja dla dzieci, która jest lekka i przyjemna, ale również zawiera wartości edukacyjne. Myślę, że może to być odpowiedni wybór, jeżeli chcemy zachęcić dziecko do czytania i pokazać w ten sposób, że przy książkach również można świetnie się bawić. Książki oprócz dużych liter posiadają kolorowe okładki oraz przepiękne ilustracje, dzięki czemu są bardziej atrakcyjne w oczach dziecka. Wszystkie części serii „Nierozłączki” są do kupienia na stronie Egmont. Koszt zakupu całej serii jest niewielki, a wciąga dzieci na długie godziny. Ja mogę wam je z całego serca polecić.

 

Znacie książeczki z serii Nierozłączki”? Jakie książki chętnie czytają wasze dzieci?

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książek dziękujemy wydawnictwu Egmont i Harper Kids. 

 

8 komentarzy:

  1. Bardzo lubimy te książeczki! Również mamy u siebie już prawie całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sympatyczna seria książeczek, podejrzewam, że wciągnie moją młodą czytelniczkę, chętnie podsunę jej te przygody pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję czytać tę serię i jest naprawdę świetna. Porusza ważne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale podobają mi się. Jak moja córka będzie większa to mogłabym jej zamówić. Zapamiętam sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam o tej serii, ale jakoś wcześniej mnie nie skusiła, teraz dałabym jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię takie książeczki ale o tych jeszcze nie słyszałam. Myślę, że to seria bardziej dla dziewczynek i mój szalony diabełek nie byłby nią zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam dzieci, jednak jak będę miała to moje dzieci będa mieć więcej książeczek niż zabawek. Jest tyle cudnych ksiażeczek!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna kolekcja. Lubie takie dłuższe serie, kiedy można się zaprzyjaźnić z bohaterami

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)