Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Zaaranżowane spotkanie. Recenzja książki „New York Splendor”

Gdy jedni skupiają się na swoich pasjach czy kontaktach z bliskimi, inni walczą o to, by ich kariera mogła rozwijać się w zastraszającym tempie. I właśnie taki świat poznajemy w książce „New York Splendor”, która przenosi nas do świata, w którym rządzą pieniądze, kontakty i dobra prezencja. Bohaterowie chcą mieć wpływy, dużo pracują i skupiają się na tym, by świetnie wyglądać i móc dużo zrobić. Zapraszam na recenzję książki, której autorką jest Viviana Milbradt. 

 

 

Tytuł: „New York Splendor”

Autor: Viviana Milbradt

Wydawnictwo: Amare

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Data premiery: 27.10.2021

Liczba stron: 518

 

New York Splendor

Julia jest młodą i ambitną dziennikarką z Polski, która uważa, że ciężką pracą można wiele osiągnąć. Pewnego dnia otrzymuje informację, że dostała się na staż w jednej z nowojorskich, prestiżowych redakcji. Nie wierząc we własne szczęście szykuje się do zmiany miejsca zamieszkania i swojego życia. Pracuje dużo i rzetelnie, bo wierzy, że to jej życiowa szansa. Okazuje się jednak, że nie tylko życie zawodowe ma dla niej niespodziankę. Wkrótce Julia poznaje angielskiego arystokratę, Anthony’ego Butlera.

Szarmancki arystokrata szybko zwraca uwagę kobiety. Tych dwoje czuje do siebie ogromny pociąg, nad którym nie potrafią zapanować. Szybko zaczynają flirt, który wkrótce zamienia się w płomienny, gorący romans. Spełniają swoje fantazje erotyczne i nie mogą się sobą nacieszyć. Pytanie tylko, czy tak nagłe uczucie jest jedynie erotyczną zabawą, czy czymś bardziej trwałym. Czy poza sypialnią również zdołają znaleźć wspólny język? Czytając tę książkę warto zwrócić uwagę na język i dialogi. Autorka świetnie odtwarza flirt bohaterów i buduje pomiędzy nimi napięcie. To aż czuć.

 

Zaaranżowane spotkanie

Jednak byłoby zbyt pięknie, gdyby tych dwoje poznało się przypadkiem. Anthony nie pracuje z Julią, więc początkowo ta znajomość wydaje się zrządzeniem losu. Jednak w pewnym momencie kobieta odkrywa, że już od dawna była na celowniku, a jej staż wcale nie jest dziełem przypadku i łutem szczęścia. Kobieta może być teraz w niebezpieczeństwie. Pytanie, w jaki sposób wykorzysta swoją wiedzę…

To książka dla tych, którzy lubią romanse. W tej powieści nie brak namiętności i opisów erotycznych scen. Poznajemy bohaterów, przy których możemy się zrelaksować i trochę rozmarzyć. Liczne wątki seksualne mogą rozpalić wyobraźnię niektórych czytelników. Jednak to przede wszystkim powieść dla tych, którzy szukają lżejszej książki. Jak dla mnie rewelacyjna pozycja, polecam zainteresowanym tematem.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi nakanapie.pl

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, ze trafi w moje łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Siostra miała okazję zapoznać się z tą powieścią i także była zadowolona z lektury tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem to nie dla mnie. Jeszcze rok temu wzięłabym ją w ciemno, ale teraz czytam zupełnie inny gatunek książek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej książki i niegdy o niej nie słyszałam. Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię romanse, ale historyczne. Tutaj jednak odpuszczę, bo wydaje mi się, że książka może mi się nie spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się okładka, takie zawsze przyciągają moją uwagę. Nie wiem jednak czy się skuszę na przeczytanie

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)