Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Alicja Skirgajło „Sposób na Francuza”

W tym miesiącu przeczytałam kilka świetnych powieści z różnych gatunków, a dzisiaj chciałabym Was zachęcić do przeczytania książki Alicji Skirgajłło „Sposób na Francuza”. Bardzo zainteresowała mnie okładka z emanującą pięknem i seksapilem dziewczyną w tatuażach i cytat „Miłość jest trwalsza niż tatuaż”. Czy tak może być naprawdę? Tego dowiecie się z dalszej części wpisu!

 

Alicja Skirgajło SPOSÓB NA FRANCUZA
 

 

Tytuł: „Sposób na Francuza”

Autor: Alicja Skirgajłło

Wydawnictwo: Editio

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2020-03-25

Liczba stron: 368

 

Główną bohaterką „Sposób na Francuza” jest Aurelia Glińska. Już od samego początku jej postać  bardzo mnie zaintrygowała. Ari jest twardą, pewną siebie, a przede wszystkim szaloną 20-latką. Nie przebiera w słowach, mówi co myśli, a wulgarne przekleństwa nie są jej obce. Pokazuje, że warto robić to co się lubi, a przede wszystkim konsekwentnie dążyć do celu. Aurelia była wychowywana przez ojca, który chciał swojej jedynej córce wynagrodzić brak matki. Dziewczyna straciła ją kiedy miała kilkanaście lat. Ojciec robił wszystko, aby jej to jakoś wynagrodzić. Chciał dać jej dosłownie wszystko. Dużą rolę w jej wychowaniu odegrali dziadkowie i ukochane gosposia. To oni byli dla niej oparciem w trudnych chwilach. Dla niej i jej najbliższych nie ma tematów tabu. Rozmawiają ze sobą o wszystkim co na pewno bardzo ich do siebie zbliża. Po ukończeniu studiów rozpoczyna pracę u ojca w firmie. Jej ojciec wraz z przyjacielem stworzyli firmę produkującą perfumy. Jednak jej  największą pasją są tatuaże. Z resztą sama ma ich na swoim ciele bardzo wiele. Wraz z przyjaciółmi postanawia otworzyć studio tatuażu. Realizuje swoje marzenie, ale jest coś jeszcze, co Aurelia kocha ponad życie. Są to nielegalne wyścigi motocyklowe. Nowy plany i wyzwania stojące przed firmą Marka, ojca Ari powodują, że do Polski przyjeżdża z Paryża jego przyjaciel i wspólnik. Towarzyszy mu syn Theo, dżentelmen z zasadami, który ma koordynować nowy projekt. Theo to ustabilizowany, pewny siebie i przewidywalny mężczyzna. Ma swój cel i swoje priorytety. Od kilku lat spotyka się z modelką Monique. To właśnie z nią wiąże swoje dalsze plany na przyszłość. Pierwsze spotkanie tych dwojga to coś, co trudno opisać. Ari po całonocnej imprezie, jeszcze pod wpływem alkoholu, do tego wyzywająco ubrana spóźnię się na spotkanie w firmie ojca. Tam czekał na nią Theo, zmęczony po długiej podróży, bierze ją za tancerkę go-go. Po słownej przepychance okazuje się, że ta dwójka ma wspólnie pracować nad ważnym projektem dla firmy. Na domiar złego Theo ma wraz z rodzicami zamieszkać w domu Marka i Aurelii. Między Ari i Theo dochodzi do dość ostrych ścięć. Nie chcą ze sobą pracować, jednak nie mają innego wyjścia. Mężczyzna jest dużo starszy od Aurelii i uważa ją za rozpieszczoną, rozkapryszoną małolatę, dla której nie liczy się nikt i nic. Ari nie zamierza podporządkować się „Francuzowi”, który chce jej narzucić swoje zasady pracy. Gdy w pierwszy dzień ich wspólnej pracy Ari sobie smacznie śpi, ten bezceremonialnie wyciąga ją z łóżka w bieliźnie i zanosi do samochodu. Dziewczyna broni się, ale on jest nieugięty. Ari jest wściekła i już planuje zemstę. Mówi się, że różne osobowości wzajemnie się przyciągają, a ta dwójka jest najlepszym tego przykładem. Oboje walczą ze sobą, dokuczają sobie, ale jednocześnie czują fascynację drugą osobą. Przy bliższym poznaniu zbliżają się coraz bardziej do siebie. Między nimi rodzi się niesamowite uczucie. Czy los da im szansę bycia razem? Jak potoczą się losy żywiołowej Ari i sztywnego Theo? Jeżeli chcecie uzyskać odpowiedź na te pytania, to koniecznie musicie przeczytać tę niezwykłą historię.

 

Sposób na Francuza

 

Powieść „Sposób na Francuza” Alicji Skirgajło zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Muszę przyznać, że czytało mi się ją bardzo lekko i przyjemnie. Myślę, że można ją zaliczyć do komedii romantycznych z nutką pikanterii. Nie brakuje w niej również porządnej dawki dobrego humoru. „Sposób na Francuza” to naprawdę doskonale napisana książka. Jest ciekawa, wciągająca i czyta się ją bardzo przyjemnie ze względu na rozwijającą się fabułę, jak również lekkie pióro autorki . Lubię powieści, w których poznaję historię bohaterów od początku do końca. W tych trudnych czasach szczególnie potrzebujemy książek, które mają dobre zakończenie oraz przy których się ubawimy i uśmiejemy. Gorąco polecam!

 

Sposób na Francuza autorstwa Alicji Skirgajło

 

Znacie książki Alicji Skirgajło? Jaką powieść spod jej pióra mieliście okazję przeczytać?

Zobacz także:

- „Pole Girl. Prywatnytaniec” Kinga Litkowiec

- KamiliMikołajczyk „Oddychając z trudem. Wdech.”

 

12 komentarzy:

  1. bardzo ładna okładka a książka zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie czytałam nic tej autorki a więc muszę to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety nie znam autorki, ale dałabym jej szansę, może uda mi się w wolnej chwili po nią sięgnąć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze książek tej autorki, ale mam to w planie na przyszłość. Myślę, że zacznę właśnie od tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm...brzmi interesująco. Myślę, że jako forma relaksu by się bardzo dobrze sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej książki. Ale z chęcią przeczytam . Może w tym tygodniu znajdę trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie miałam okazji czytać książek spod pióra tej autorki, ponieważ sama nie tak często sięgam do czytania książek. Mimo wszystko myślę że książka mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tę książkę mam na swojej półce już długo, jednak nadal się nie zabrałam za jej czytanie. Chyba w tym roku trzeba będzie to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale nie wiem czy jest tą książką, którą będę czytać w tym roku. Jeszcze nie skończyłam nawet zeszłorocznych!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i śmiałam się. Nawet nie jest zła ta książka. Szybko się czyta i to najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na to, że to dobra książka dla mnie. Zainteresowałaś mnie swoją recenzją, wiec zapisuję na listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta powieść zainteresowała mnie, myślę, że zapiszę ją na swoją listę. Pierwszy raz widzę książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)