Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Kinga Litkowiec „Pole girl. Prywatny taniec” - recenzja książki

Mamy przed sobą kolejny jesienny wieczór. Dziś zdecydowałam, że zachęcę Was do przeczytania książki Kingi LitkowiecPole girl”. Prywatny taniec”. Książka została wydana przez wydawnictwo WasPos, a okładka do niej jest piorunująca. Zmysłowa kobieta oplatająca rurę oddaje klimat tej książki i jeszcze cytat K.N. Haner pisarki, której twórczość po prostu uwielbiam. „Gorący taniec. Ostry seks. Bolesne tajemnice, które mogą ich zniszczyć. Tych emocji nie da się opisać. Koniecznie musisz to przeczytać.” I co można jeszcze dodać do takich słów? Już tylko czytać i czytać…


Recenzja książki Pole Girl Kingi Litkowiec
 


Tytuł: Pole girl. Prywatny taniec

Autor: Kinga Litkowiec

Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos

Gatunek: literatura obyczajowa, romans

Data wydania: 2020-09-29

Liczba stron: 400

 

Kinga Litkowiec POLE GIRL
 

Ja ze swojej strony chciałam trochę opowiedzieć Wam o tej książce. Nicole  Read to młoda dziewczyna, która ucieka od toksycznej matki i miejsca w którym nie widzi dla siebie przyszłości. Postanawia zamieszkać w Portland. Pociąga ją to miasto i wiąże z nim nadzieje na lepszą przyszłość. Pracuję w korporacji, gdzie bardzo często zostaje po godzinach. Wykonuje nie tylko swoją pracę, ale również despotycznego szefa. Nie znosi jej, ale musi mieć pieniądze na przeżycie, bo może liczyć tylko na siebie. W tym świecie pełnym zła i goryczy Nicole ma swoją pasję, która dodaje jej siły i możliwość zapomnienia. Taniec pomaga oderwać się jej od dnia codziennego. Pole dance nadaje sens jej życiu. To z tańca czerpie radość i siłę do walki o siebie. Jest on dla niej czymś wyjątkowym i osobistym. Czymś, czym nie musi się dzielić. Jest to jej wyjątkowe przeżycie. W Portland miała możliwość realizowania swojej pasji. W mieście było wiele sal pole dance, ale ona znalazła tę jedną, na którą było ją stać i która stała się jej oazą. Dbała o to, by być sam na sam ze swoim tańcem. Robiła to tylko dla siebie. 

Pole girl - powieść Kingi Litkowiec
 

Właściciel sali wielokrotnie proponował jej dodatkową pracę w znanym klubie nocnym, ale ona konsekwentnie odmawiała. Jednak nadszedł ten dzień, kiedy jej taniec zwrócił uwagę tajemniczego mężczyzny.  Damon Black stał zafascynowany jej tańcem i nie potrafił oderwać od niej wzroku. Dziewczyna swoimi ruchami poruszyła jego najbardziej skrywane żądze. Black to mężczyzna o dwóch twarzach pełen tajemnic i pragnień. Jest bogaty i bardzo wpływowy. Zajmuje się w Portland nie tylko legalnym biznesem, ma również ten, który ukrywa przed światem. Kiedy zauważa Nicole w czasie tańca już wie, że będzie należała tylko do niego. Dziewczyna wzbudza w nim pożądanie, którego nie potrafi wyjaśnić. Już wie, że Nicole będzie tańczyć tylko i wyłącznie dla niego. Czy tego chce czy nie. Gdy Nicole dowiaduję się od zarządcy, że wieczorem zatańczyć dla Black’a, zdecydowanie odmawia. Ale czy takiemu mężczyźnie można odmówić? Zostaje postawiona przed wyborem albo zatańczyć, albo stracić dom, pracę i wszystko, co ma. Black to mężczyzna, któremu po prostu się nie odmawia. Zawsze dostaje to co chcę. Dziewczyna decyduje się na występ, z obawy, że Black dotrzyma słowa, a ona będzie musiała wracać do znienawidzonej matki. Nie zdaje sobie sprawy jaki wpływ na jej życie będzie miał ten wieczór. 

 

Między tą dwójką czuć chemię. Pożądanie, namiętność, ale i ciekawość zbliża ich do siebie coraz bardziej. Black chce, aby dziewczyna należała tylko do niego. Mimo, że nie dopuszcza do siebie tej myśli, to Nicole coraz więcej dla niego znaczy i ma w stosunku do niej większe plany. Dziewczyna zaspokaja jego pragnienia i rządzę. Staje się mu coraz bliższa. On chce pokazać jej cały swój świat, mroczny świat. Pragnie by stała się jego częścią. Damon stara się ją do tego przygotować, by była przy nim, by była przy swym Panu. Przed nimi wiele niebezpieczeństw, prób i chwil niepewności. Czy poradzą sobie? Czy Nicole zaakceptuje mroczny świat Damon’a? Jak pokieruje ich wspólną przyszłością? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie po przeczytaniu książki „Pole girl. Prywatny taniec”!  

 

Pole Girl
 

Mnie historia Nicole i Damon’a wciągnęła bez reszty. Autorka stworzyła zmysłową, pełną hipnotyzującego erotyzmu historię. Mamy tu postać silnego, pewnego siebie mężczyzny i uległej, nieśmiałej, delikatnej kobiety. Ale Nicole to wyjątkowa dziewczyna z silnym charakterem. Potrafi nie tylko dostosować się do sytuacji, ale również zawalczyć o siebie i o to, co dla niej ważne. Przyznam się szczerze, że polubiłam tę parę, mimo że Black to typowy, pewny siebie, dominujący facet. Należy podkreślić, że nie jest to książka dla wszystkich, gdyż porusza ona również temat BDSM. Mimo to, książka Kingi Litkowiec „Pole girl. Prywatny taniec” bardzo mi się spodobała i wywarła ogromne wrażenie. Znajduje się w niej wiele wątków erotycznych , więc książka na pewno Was nie rozczaruje. Historia ma w sobie coś wyjątkowego i czyta się ją z wielką przyjemnością. Gdy historia Black i Nicole dobiega końca, a książka ląduje na półce, to czuje się pustkę, niedosyt i chce się więcej! Przyznam, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale wiele słyszałam o jej powieściach i zdecydowanie się nie zawiodłam. Mimo, że powieść przepełnione jest erotyzmem, Damon’a i uległością Nicole, to pokazuje nam jak rodzi się prawdziwe uczucie. Miłość, która odmienia ludzi, zmienia ich podejście do siebie i życia. Pokazuje jak wiele można poświecić dla drugiej osoby. Oczywiście jak możecie się domyślać, zakończenie pozytywnie zaskakuje. Według mnie to rewelacyjna powieść, przy której na pewno przeżyjecie wspaniały, zimowy wieczór. Gorąco polecam książkę Kingi Litkowiec „Pole girl. Prywatny taniec” i z niecierpliwością czekam na kolejne. Już nie mogę się doczekać!


Pole girl autorstwa Kingi Litkowiec
 

 Czytaliście tę książkę? Znacie twórczość tej autorki? Jaką książkę o podobnej tematyce polecacie?

  Zobacz także:

„Artystka” Daniel Lachendro

K. A.Zysk „Wyścig z życiem”

13 komentarzy:

  1. Książka nie dla mnie, nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie moje klimaty, kompletnie nie mogę przekonać się do romansów

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem czy jest tą książka którą w pierwszej kolejności chciałąbym przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  4. myślałam, że temat pole dance jest mniej popularny, ale okazje się, że jest dobry do takich historii i często wykorzystywany

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię książki Kingi, ale ta nie do końca do mnie trafiła. Miałam wrażenie, że pisana była "na szybko". Ogólnie nie była zła, ale Nowy Układ podobał mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może skuszę się na tą książką. A to dlatego że zaciekawiłas mnie nią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm...dałabym szanse tej historii. Sprawdzę czy jest na legimi i pewnie wrzucę na półkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcie zrobiłaś! Swoją drogą nie jestem przekonana w stu procentach do tej książki. Wydaje się fajna, ale nie jestem pewna czy by mi przypadła do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam okazji jej czytać, ale po twojej recenzji wiem, że to będzie moje kolejne zamówienie książkowe bo chce poznać tę historię. Moje klimaty totalnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo czytałam już recenzji tej książki i z jednej strony boję sie, że się zawiodę, jak często bywa czytając ten gatunek, ale i tak coś mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię książki Kingi i z przyjemnością po nie sięgam. Tą czytałam już dawno i miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wykluczam, że w przyszłości się skuszę, ale na razie mam w planach inne lektury. Pierwsza część już na mnie czeka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej powieści, po twojej recenzji zachęciłaś mnie, abym ją przeczytała. Zapiszę na swoją listę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)