Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Wodne czary-mary: Bing, Cocomelon – recenzja

Kolorowanki lubią dzieci w każdym wieku. Czasami aż za bardzo. Pamiętam, jak Hania była młodsza i nie nadążałam z mamą kupować jej książeczek z kolorowankami. Teraz jest już starsza i idzie ich mniej, ale wtedy można powiedzieć, że była masakra. Dopiero teraz udało nam się znaleźć alternatywę takich książeczek. Mowa o wodnych czarach marach od Harper Kids.
 
 


Czary Mary od Harper Kids to tak zwane wodne kolorowanki z ulubionymi postaciami z bajek, np. z Bingiem i z Cocomelonem. Na czym polega wodna kolorowanka i czemu mówimy, że jest magiczna? Do takiej kolorowanki jest dołączony pisak. Nalewamy do niego wody i malujemy nim bo wybranej przez nas kartce w książeczce. I wtedy dzieje się magia. Na kartce pojawią się kontury wypełnione żywymi kolorami. Po "pokolorowaniu" całej kartki ukazuje nam się obrazek z ulubionej bajki.  Malowanie po takiej wodnej kolorowance jest mega szybkie. Najlepsze jest to, że jest ona wielokrotnego użytku. W kilka minut obrazek wysycha, a kolory znikają. Możemy wtedy pomalować go jeszcze raz. Super sprawa prawda?


Myślę, że taka  wodna kolorowanka to super rozwiązanie, jeśli nasze dziecko uwielbia malowanki i ciągle musimy kupować nowe. Jest to także coś innego niż klasyczna kolorowanka. Na pewno wywoła uśmiech na twarzy waszych dzieci. My z Hanią bardzo wam ją polecamy. 

6 komentarzy:

  1. Też jako dziecko kochałam kolorowanki, mogłam zajmować się nimi bez końca. Szkoda, że wtedy nie było takich opcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wodne kolorowanki to świetna okazja do poznania nowych tytułów i miłego spędzenia wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa dla zabicia czasu. Podoba mi się ten pomysł na wodne kolorowanki i zazdroszczę dzieciom, że mają takie fajne zabawki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wodne kolorowanki to u nas hit. Zarówno te jednorazowe jak i wielorazowe. Ten kto je wymyślił jest mistrzem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wodne kolorowanki kiedyś lubił mój syn i w sumie ja też korzystałam kiedyś. Moja córka jednak ich nie lubi, więc nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy te kolorowanki. Mój syn je bardzo lubi. Mamy również inne części z tej serii. Świetna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)