Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Czy można zepsuć Święta? Recenzja książki „Elf do zadań specjalnych”

Grudniowe święta to wyjątkowy czas w wielu domach. Lubimy świąteczną krzątaninę, przygotowywanie prezentów, pieczenie ciast czy spotkania z bliskimi. To dobre chwile nie tylko dla dorosłych, ale i dzieci. Możemy pokazać im, że grudzień jest naprawdę wyjątkowy. Jednym ze sposobów jest czytanie dzieciom wspaniałych opowieści. Moją propozycją takiej lektury jest „Elf do zadań specjalnych” Katarzyny Wierzbickiej.

 


Elf do zadań specjalnych

Tak jak w każdym domu, tak i w wiosce Świętego Mikołaja w grudniu trwają przygotowania do świąt. Przedstawieni w książce bohaterowie odbierają listy od dzieci, przygotowują dla nich prezenty, pakują je i robią ostatnie przygotowania przed podróżą. Sprawdzają również swoje sanie i to, czy dzieci były przez cały rok grzeczne.
 

Niestety w pewnym momencie wszystko przestaje iść według planu. Jednej nocy w wiosce pojawiają się niespodziewani goście! Wygląda na to, że tegoroczne Boże Narodzenie może się okazać zupełną porażką! Wraz z najmłodszymi obserwujemy, jak przebiega poznawanie się. Przekonamy się, czy elfy oraz goście znajdą wspólny język i czy dzięki temu uda się uratować święta.

Książka dla dzieci

Książka jest podzielona na 24 rozdziały, które z powodzeniem możemy traktować jako kalendarz adwentowy. Pytanie tylko, czy po jednym rozdziale będziemy potrafili się od niej oderwać! To niezwykle urocza i barwna opowieść, okraszona dowcipnymi sytuacjami oraz pięknymi ilustracjami. To jedna z tych pozycji, które warto wybrać dla swojego dziecka czy młodszego rodzeństwa.

 

„Elf od zadań specjalnych” wkrada się w nasze serca i rozlewa w nich ciepło. Dodatkowo książeczka jest wydana w twardej oprawie i pięknie komponuje się w dziecięcym pokoiku. Jeśli szukacie czegoś, co skradnie serca nie tylko Waszych dzieci, ale i Was samych, to nie mogliście lepiej trafić. Choć grudzień już za nami, ta opowieść dodaje uroku każdemu z miesięcy. Gorąco polecam!

6 komentarzy:

  1. Miałam okazję zapoznać się z tą pozucja i bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam okazję zapoznać się z tą pozycją i bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię sposób, w jaki Kasia pisze, co prawda jej teksty znam jedynie z blogowej strony, ale i za książki kiedyś się wezmę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki Kasi i tą również miałam przyjemność przeczytać. Bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o tej książce i mam w planie zamówić ją swoim dzieciom. Nie wiem, czemu jeszcze tego nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle cudownych opinii czytałam o tej książce, że szkoda mi że sama nie miałam okazji się z nią zapoznać

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)