Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Świąteczne dylematy. Recenzja książki „Złoty płatek śniegu”

Podobno święta to czas miłości, bliskości i akceptacji. Pod koniec każdego roku spotykamy się z najbliższymi, by móc nacieszyć się swoją obecnością, rozmowami, grami czy prezentami. Jednak dobrze wiemy, że nie zawsze wszystko się udaje. Każdy z nas nosi w sobie emocje, które czasami trudno utrzymać na wodzy. Doskonale widać to w książce „Złoty płatek śniegu” KrystynyMirek.

 

 

Złoty płatek śniegu

„Złoty płatek śniegu” rewelacyjnie ukazuje rodzinne perypetie oraz dylematy, przed którymi staje czasami każdy z nas. W powieści poznajemy Julię, nastolatkę, która jadąc do domu na święta zabiera ze sobą swojego chłopaka. Jest w nim zakochana, ale nie informowała wcześniej rodziców o dodatkowym gościu. Oni za to są przekonani, że wiedzą o swojej nastolatce absolutnie wszystko. Święta zweryfikują, jakimi są ludźmi i jak bardzo są wyrozumiali.

 

W tym samym czasie ciepły i sympatyczny dyrektor zauważa, że jedna z matek jego uczniów jest w nim zakochana. Mężczyzna próbuje uzmysłowić kobiecie, że niestety nie odwzajemnia jej uczuć. Jednak życie to życie, a im dalej w las, tym bardziej sprawy tej dwójki się nam komplikują.

 

Poznajemy również Jowitę, Adama i Ignacego, którzy znają się jeszcze od dzieciństwa i kiedyś łączyła ich silna przyjaźń. Gdy dorośli, sprawy się pokomplikowały, ale wszyscy uznali to za zamknięty rozdział. Do czasu, aż do miasta nie wrócił dawny przyjaciel, z którym zorganizowali świąteczny bal. Znajomi odświeżyli wspomnienia, a to rozbudziło dawne uczucia…

Świąteczne dylematy

Grudzień to szczególny czas w roku. Jesteśmy bardziej podatni na wspomnienia i trudniej nam odseparować się od innych. Przez to najczęściej spędzamy czas z bliskimi i staramy się, by wszyscy byli zadowoleni. Jednak tam, gdzie w grę wchodzi sztuczność rodzą się konflikty. W książce mamy pokazane trzy zupełnie różne sytuacje rodzinne. Jednak każda z nich jest trudna, bo stawia bohaterów w niezręcznych sytuacjach.

Przyprowadzenie przez jedynaczkę ukochanego sprawia, że rodzice są zszokowani. Swoją maturzystkę trzymają krótko, a ludzi mierzą miarą ich pieniędzy. Czy będą w stanie sprostać sytuacji? Problemem staje się także organizacja balu, w trakcie którego odżywają dawne sprawy, uczucia i wspomnienia. I tutaj bohaterów czeka emocjonalny rollercoaster. 

 

Powieść dla Ciebie?

Jeśli lubisz powieści obyczajowe, w których główną rolę odgrywają ludzkie dylematy, to zdecydowanie sięgnij po propozycję od wydawnictwa Luna. Przed Tobą kilka godzin wspaniałych opowieści, w których i my sami zastanawiamy się, jak byśmy postąpili na miejscu bohaterów. Czasami jesteśmy wściekli, innym razem serce bije mocniej. Przekonaj się, czy i Twoje serce zabije dla tej książki.

 

 Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Luna.

8 komentarzy:

  1. Dawno tak bardzo nie wprawiłam się w świąteczny nastrój jak właśnie dzięki książce Krystyny Mirek <3 Cudna opowieść!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam prawie wszystkie książki autorki. Ten tytuł też mam w planach na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama zaczytuje się w książkach Krystyny Mirek, ja zresztą też bardzo lubię jej starsze powieści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam opis i od razu jakoś tak przed oczyma pojawiły mi się popularne filmy świąteczne, które bazują na bardzo podobnej fabule. A ja ją lubię i książkę chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękna okładka. Słyszałam bardzo dużo dobrego o tej książce i mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Paulina Kwiatkowska26 grudnia 2021 20:13

    Bardzo miło można spędzić czas z taką publikacją i tak też zrobiłam w tym przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad zamówieniem tej książki, lecz ostatecznie zrezygnowałam. Ostatnio mam sporo do nadrobienia i brakuje mi czasu

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię takie historie, ale bardziej w formie filmu, także dałabym szansę ekranizacji

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)