Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

„Nie pozwól światłu zgasnąć”Ewa Pirce - recenzja - Patronat Medialny

Wrzesień dopiero się rozpoczął, ale ja już wiem, że będzie do gorący czas, wypełniony wieloma książkowymi premierami. Dokładnie 30 września premierę będzie miała fenomenalna książka autorstwa Ewy Pirce. Ci, którzy znają dobrze pozostałe jej powieści, wiedzą, że to będzie petarda. Ja dopiero poznaję bliżej jej twórczość, ale już dawno zauważyłam, że ma ogromny talent pisarski. Jako że mam jedyną i niepowtarzalną okazję być patronem powieści Ewy Pirce „Nie pozwól światłu zgasnąć”, uchylę Wam rąbka tajemnicy na temat tej powieści. Jeżeli jesteście ciekawi i już nie możecie się doczekać, to gorąco zapraszam Was na przedpremierową recenzję. Na pewno nie będziecie zawiedzeni!


Tytuł: „Nie pozwól światłu zgasnąć”
Cykl: Z muzyką do gwiazd (tom 1)
Autor: Ewa Pirce
Wydawnictwo: Wydawnictwo Was Pos
Data premiery: 30 września 2020
Rodzaj: Literatura obyczajowa




Neven Dalmatino jest znanym na całym świecie wiolonczelistą. Już od dziecka uczył się gry na tym niezwykłym instrumencie. Jednak robił to wyłącznie dla spełnienia ambicji dziadka. Po tragicznej śmierci rodziców w pożarze opiekę nad nim przejął właśnie jego dziadek. Był bardzo surowy, dlatego Neven zgodnie z jego wolą ćwiczył, ćwiczył i ćwiczył. Właśnie dlatego nigdy nie przypuszczał, że stanie się to jego pasją. Z czasem osiągnął wielki sukces. Stał się znanym i cenionym wiolonczelistą. Ludzie tłumnie zjawiali się na jego koncertach, aby chociaż przez chwile móc posłuchać mistrza wiolonczeli. Jednak jego największym osiągnięciem były występy w operze Sydney. Bez względu na to, czy występował pierwszy, czy setny raz wciąż odczuwał przechodzące przez jego ciało skrajne emocje. Jednak tym razem koncert był ważny nie dla Nevena, lecz dla równie utalentowanej skrzypaczki Wilhelminy, która miał być jego akompaniament. Granie z takim wirtuozem to był dla niej zaszczyt. Jednak radość z występu na scenie ze swoim idolem trwała zaledwie parę chwil. Niestety, ich wspólny występ skończył się dla ich obojga pobytem w szpitalu. Willow była wielką fanką Nevena i nigdy by nie pomyślała, że będzie miała okazje zagrać z nim na jednej scenie. Willow jest osobą mocno doświadczoną przez życie. Kiedy po nieudanej karierze baletowej świat jej się zawalił. I właśnie wtedy na jej drodze pojawił się Neven, dzięki któremu odkryła swoją pasję do skrzypiec. Jej największym marzeniem było właśnie zagranie z Nevenem Dalmatino.  

    
 Dotarło do mnie, że choć przez całe życie miałam z nią styczność, to tak naprawdę nigdy jej nie słyszałam. Dopiero Neven nauczył mnie odczuwać wszystko to, co ona oferuje. Stał się moim mentorem, wzorem do naśladowania i marzeniem, które ziściło się w nietypowych okolicznościach.

17 komentarzy:

  1. tak czytam i chyba ta propozycja do mnie nie trafia, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam że fajnie się zapowiada. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam już kilka zapowiedzi tej książki, jestem nią zainteresowana. Na pewno w najbliższym czasie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi ciekawie, podziwiam ludzi, którzy mają pasję i talent :) u mnie talentów brak ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu medialnego. To wielkie wyróżnienie dla twórcy. Czekam na swoją książkę i wtedy będę mogła podzielić się z Tobą moimi wrażeniami.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam książki ani autorki, ale to raczej nie moja bajka, bo ostatnio zaczytuję się w thrillerach i kryminałach

    OdpowiedzUsuń
  7. nie przekonuje mnie ta książka, ale ogólnie nie przepadam za taką tematyką, uważam jednak, ze znajdzie sporę grono odbiorców :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję pierwszego patronatu medialnego - to spore wyróżnienie, tym bardziej, że to nasza rodzima autorka. Książkę mam w planie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie umiem się wkręcić w romanse i literaturę obyczajową..Szybko zaczynam się niestety nudzić takimi historiami. A wiem, że wiele osób lubi taką lekką literaturę. Ja częściej sięgam po "męskie" książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś książka nie przemawia z mna. Ale może będę miała komu polecić tą pozycję

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję ci patronatu, to wielkie wyróżnienie! Mam nadzieję że będziesz miała ich coraz wiecej. Myślę że by mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka zapowiada się ciekawie, zapisuję sobie tytuł i chętnie sięgnę po nią w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To może być ciekawa historia o pasji! W wolnej chwili chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję patronatu! Jednak ta książka nie do końca trafia w moje gusta.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje patronatu ! Ja na tę książkę poluje już i nie mogę się doczekać premiery, aż w końcu trafi w moje ręce! Książki Ewy czytam zawsze bardzo chętnie i z przyjemnością jeszcze mnie nie zawiodły ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mnie ciekawi jak osoby z dwóch światów, niby różnych, bo tu balet, tu muzyka klasyczna, ale i podobnych, bo to w sumie muzyka, razem ze sobą będą tworzyć zwiazek. Chyba ma to szansę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nadal jestem pod wrażeniem pewnego anime opowiadającego o łyżwiarce, która popełniła samobójstwo z powodu niemożliwości dalszego trenowania z powodu kontuzji (Death parade). Dlatego z chęcią przeczytam podobną, ale weselsza jednak książkę w podobnej tematyce.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)