Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Olejek do twarzy róża japońska i szafran ORIENTANA

Nie od dziś wiadomo, że olejki mają wielką moc. W końcu stanowią one jeden z rytuałów piękna w Japonii. Coraz częściej mówi się na temat ich pozytywnych właściwości. Na pewno wiele z Was wykorzystuje je do pielęgnacji włosów, skóry czy paznokci. Przez dłuższy czas byłam do tego sceptycznie nastawiona. Wszystko zmieniło się, kiedy po raz pierwszy zastosowałam olejek do twarzy róża japońska i szafran Orientana, który zamówiłam na stronie gobli.pl. Całkowicie zmienił moją opinie na ten temat. Tylko czy faktycznie się sprawdził? Odpowiedź na to pytanie poznacie w dalszej części wpisu.






Zacznę może od opakowania, które jest po prostu przeurocze. Olejek znajduje się w niewielkiej, 55 ml, plastikowej buteleczce z nakrętką o nietypowym kształcie. Pod nią znajduje się niewielki otwór, przez który aplikuje się odpowiednią ilość kosmetyku. Według mnie, nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie i znacznie lepiej sprawdziłaby się tutaj pompka. Posiad bardzo prostą i elegancką szatę graficzną, więc nie sposób ominąć go w sklepie. Znajdują się na nim podstawowe informacje, więc wybierając produkt, od razu wiemy wszystko na jego temat. Jego ogólny odbiór jest jak najbardziej pozytywny. Wygląda po prostu fenomenalnie.

 
Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Oil, Prunus Amygdalus (Almond) Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Oil, Triticum Vulgare (Wheatgerm) Oil, Rosa Centifolia Flower Oil, Crocus Sativus (Saffron) Flower Extract, Tocopherol.


Olej z ziaren słonecznika  -bogaty w fosfolipidy, karoten i witaminę E. Zmiękcza, wygładza i wzmacnia skórę. Ma działanie przeciwrodnikowe i przeciwzapalne.
Olej sezamowy – dotlenia, odżywia, działa przeciwzapalnie.
Olej z oliwek – bogaty w  nienasycone kwasy tłuszczowe. Odżywia i chroni skórę, poprawia jej ukrwienie skóry, wzmacnia barierę naskórka, doskonale  regeneruje i nawilża.
Olej ze słodkich migdałów – działa odżywczo. Zawiera proteiny, sole mineralne oraz witaminy A, E, D i z grupy B. Wpływa na jędrność i elastyczność skóry i opóźnia proces starzenia. Zawiera również kwasy linolowy i oleinowy, które zmiękczają naskórek i wzmacniają lipidową barierę ochronną skóry.
Olejek jojoba – Odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę oraz włosy. Pomaga w leczeniu trądziku.
Olejek z pestek moreli – nawilża i wygładza naskórek.
Olej z kiełków pszenicy – bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, składniki mineralne, lecytyny, enzymy, fitosterole, karoteny. Doskonały dla skóry zniszczonej i zmęczonej.
Olejek z kwiatów róży stulistnej  – nadaje młodzieńczy blask.
Ekstrakt z szafranu – odżywia i odmładza skórę.
Witamina E – hamuje proces starzenia się skóry.


Moja przygoda z olejkami rozpoczęła się stosunkowo niedawno. Miałam wiele obaw związanych z taką pielęgnacją. Nie wiedziałam jaki tego typu produkt wybrać do pielęgnacji mojej skory. Kiedy sięgnęłam po olejek do twarzy róża japońska i szafran Orientana, który wcześnie polecała mi moja znajoma, wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. Kosmetyk zalecany jest szczególnie dla osób ze skórą suchą, dojrzałą, wymagającą odżywienia, ale myślę, że równie dobrze spisze się przy skórze normalnej i mieszanej. Powinny uważać na niego osoby ze skórą naczynkową, atopową, tłustą i skłonną do alergii. Olejek stosowałam przez około cztery tygodnie, przy porannej i wieczornej pielęgnacji. Olejek można wykorzystać tak naprawdę do pielęgnacji całego ciała, jednak ja skupiłam się na jego podstawowych zastosowaniach. Doskonale sprawdza się przy oczyszczaniu i demakijażu. Oczywiście można go również dodać do ulubionego kremu lub glinki. Bez obaw można stosować go na wiele sposobów. Najczęściej używałam go jako serum lub krem do twarzy. Po dogłębnym oczyszczeniu skóry, wystarczy zaaplikować kilka kropli olejku na dłonie i rozprowadzić go po całej twarzy (omijając okolice oczu), wykonując przy tym delikatny masaż. Przy każdym jego zastosowaniu, towarzyszy przepiękny, ale dosyć intensywny różany zapach.  Długo utrzymuje się na skórze, dzięki czemu pozwala się zrelaksować i odprężyć. Olejek jest bardzo ekonomiczny, dzięki czemu niewielka ilość wystarczy do pokrycia powierzchni całej twarzy. Trzeba dać mu dłuższą chwilę na wniknięcie w dalsze warstwy naskórka. Jest bardzo delikatny i nie obciąża skóry tak jak inne oleje, jednak efekt tłustej i błyszczącej się powierzchni jest nieunikniony. Olejek doskonale nawilża, odżywia i regeneruje skórę. Zmiękcza, wygładza, ujędrnia i uelastycznia skórę. Olejek jest szczególnie pomocny po męczący i wyczerpującym dniu. Zastosowany wieczorem eliminuje oznaki zmęczenia, a cera jest wypoczęta, wygląda świeżo i promiennie. Kosmetyk wyrównuje koloryt, niweluje przebarwienia, rozjaśnia i rozświetla skórę. Koi i łagodzi wszelkiego rodzaju podrażnienie i zaczerwienienia. Spowalnia procesy starzenia się skóry, zmniejsza zmarszczki oraz nadaje cerze młodzieńczy blask. Rewelacja!


 Musze, przyznać, że olejek do twarzy róża japońska i szafran Orientana zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Nigdy bym nie pomyślała, że posiada aż tak wiele właściwości. Przy jego regularnym stosowani, skóra jest w doskonałej kondycji. Moje pierwsze spotkanie z pielęgnacją olejkami uważam za bardzo udane. Produkt skradł moje serce nie tylko działaniem, ale przepięknym, naturalnym różanym zapachem. Cudo! Dla mnie istotne jest również to, że kosmetyk jest w 100% naturalny i nie testowany na zwierzętach. Oprócz tego jest odpowiedni dla wegan i wegetarian. Olejek możecie dostać za około 20-22 zł. Dostępny jest w wielu sklepach stacjonarnych i internetowych, między innymi w gobli.pl, Drogeriach Natura, czy w Drogeriach Vica. Na pewno udam się tam niebawem, aby wyposażyć się w kolejne opakowanie. Dla mnie (i mojej mamy)  jest po prostu niezawodny💗

Stosowałyście już kiedyś ten olejek? Co o nim sadzicie? Jak często używacie olejków w swojej pielęgnacji?


Za możliwość wypróbowania i zrecenzowania tego kosmetyku dziękuję drogerii internetowej gobli.pl

24 komentarze:

  1. Sam jego kolor zacheca do przetestowania. Lubię poznawać nowosci

    OdpowiedzUsuń
  2. pielęgnację olejami stosuje od wielu lat ale w okresie jesienno zimowym, orientanę także lubię

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię oleje i na bieżąco je używam. Podoba mi się skład tego i mogła bym go poznać

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię kosmetyki Orientany, mają fajne składy i działanie, a po olejki sięgam głównie jesienią i zimą

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam olejków. Zamiast tego sięgam po peelingi lub jakieś kremy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię oleje do pielęgnacji twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie jestem fanką różanych kosmetyków , więc nie jest on dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro jest taki dobry będę sama musiała go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten olejek, ale nie dałam rady go używać. Zapach mnie skutecznie odstraszył. Za to moja mama jest w nim zakochana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie mam właściwie doświadczenia w używaniu olejków...muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ten olejek ale o innym zapachu i lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. Olejek zapowiada sie bardzo fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kilka kosmetyków tej marki mam na swojej liście

    OdpowiedzUsuń
  14. Kilka kosmetyków tej marki mam na swojej liście

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi się podoba skład tego olejku i jestem ciekawa jego zapachu :) Mam olejek do ciała tej marki, który jeszcze czeka na przetestowanie, ale jeśli się sprawdzi, to z chęcią skuszę się i na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W ogóle ich nie używam, nie umiem się do nich przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam ten olejek! niedawno kupiłam, ale jeszcze nie uzywałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Stosowałam raz olejek do twarzy i odpuściłam sobie nie podobał mi się efekt na skórze

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam produkty z roza. Swietnie sie u mnie sprawdzaja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Orientana stawia na jakość,ale niestety u mnie olejki na twarz odpadają :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię poznawać nowe produkty a tej firmy jak i produktu jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pewnie się zdziwisz, ale nie używałam jeszcze nic tej marki. Ciekawe czy sprawdziłyby sie u mnie te kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię różane kosmetyki, marka też jest przyjazna - muszę przetestować

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam olejek tej firmy, tylko o innym zapachu i składzie i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)