BOURJOIS tusz do rzęs Volume Reveal

Jestem pewna, że każda z Was marzy o długich i mocnych rzęsach. Niestety, z wielu względów jest to niemożliwe. Czasami mają na to wpływ zaburzenia gospodarki hormonalnej, przesilenia, brak witamin, czy nieprawidłowa dieta. Od dawna mam problem z osłabionymi i wypadającymi rzęsami. Czego bym nie robiła, one i tak są w fatalnej kondycji. Myślę, że ten problem dotyka bardzo wielu osób. Pomyślałam, że jeżeli nie mogę ich skutecznie wzmocnić, to może chociaż uda mi się je wizualnie wydłużyć. Długo szukałam tego jednego, jedynego tuszu do rzęs, którego efekt w pełni by mnie zadowolił. Oczywiście nie da się mieć wszystkiego, bo niezbędne byłoby użycie kilku różnych mascar. Nie mniej jednak chciałam, aby moje rzęsy po prostu dobrze wyglądały. Podczas zakupów w drogerii zaczęłam rozglądać się również za dobrym tuszem do rzęs. W końcu moim oczom ukazał się tuszu do rzęs Volume Reveal BOURJOIS. Wiedziałam, że to będzie strzał w dziesiątkę!




Warto zwrócić uwagę na wygląd zewnętrzny mascary, który jest bardzo oryginalny i nietuzinkowy. Tusz do rzęs znajduje się w prostym i eleganckim opakowaniu o pojemności 7,5 ml, które kształtem przypomina trójkąt. Jest bardzo poręczne, dzięki czemu jego aplikacja jest dużo wygodniejsza. Ma połyskujący czarny kolor połączony z beżowymi elementami. To pierwszy na rynku tusz do rzęs, który posiada wbudowane powiększające (3 x zoom) lustereczko. Według mnie to świetne rozwiązanie, które umożliwia w precyzyjny sposób pomalowanie rzęs. Wszystko doskonale widać i nie trzeba siedzieć z twarzą przyklejoną do lustra próbując perfekcyjnie podkręcić rzęsy. Takie rozwiązanie na pewno przyda się w sytuacji, kiedy nie mamy czasu na wykonanie makijażu w domu. Możemy to zrobić w dowolnym miejscu i powalać uwodzicielskim spojrzeniem.





Opakowanie wyposażone zostało w długą, silikonową szczoteczkę z podwójnymi rzędami gęsto ułożonych miękkich włosków o dwóch różnych długościach. Ma prosty kształt, jest giętka i bardzo elastyczna. Nabiera dosyć dużo produktu, przez co znacznie trudniej uzyskać delikatne i perfekcyjnie rozczesane rzęsy. Mascara dokładnie pokrywa wszystkie rzęsy od nasady aż po sam koniec. Sama aplikacja jest prosta i bezproblemowa, ponieważ się nie rozmazuje, nie kruszy ani nie odbija. Już po pierwszym użyciu rzęsy są doskonale rozdzielone, uniesione i wydłużona, a także nabrały odrobinę objętości. Po nałożeniu jednej warstwy efekt wygląda naturalnie. Jednak jeżeli chcemy uzyskać efekt kociego oka, wystarczy nałożyć kilka warstw. Rzęsy trochę się kleją, dlatego trzeba je dobrze rozczesać, bo inaczej nie wyglądają ładnie. Tusz szybko na nich zastyga, więc jest dosłownie chwila na ich wymodelowanie. 




 Zawsze, kiedy szykuję się na jakieś ważne wyjście chce wyglądać perfekcyjnie. Czasami brakuje mi czasu, aby wykonać pełny makijaż. W takiej sytuacji stawiam na mocno podkreślone oko. Właśnie dlatego tak bardzo polubiłam tuszu do rzęs Volume Reveal BOURJOIS. Mascara rewelacyjnie wydłuża, pogrubia i podkręca rzęsy od cebulki aż po same końce. Rzęsy są rozdzielone i wyglądają perfekcyjnie. Zdarza się jednak, że czasem się sklejają, wszystko zależy od ilości nałożonego tuszu i posiadanych rzęs. Wyprofilowana szczoteczka pokrywa tuszem nawet krótkie, dopiero wyrastające rzęsy. Nakładając kolejne warstwy możemy budować intensywność makijażu od naturalnego podkreślenia, po intensywnie czarne, kocie oko. Zatem możemy użyć jej zarówno do makijażu codziennego, jak i tego na wyjątkowe okazje. Tusz sam w sobie jest dosyć suchy i gęsty. Bardzo szybko zastyga na rzęsach, ale nie skleja ich. Bardzo istotne jest dla mnie również to, że mascara się nie kruszy, nie osypuje i nie rozmazuje, a także nie odbija, więc twarz wygląda nienagannie nawet dłuższy czas po aplikacji. Jest bardzo trwała, więc spokojnie może być elementem makijażu do pracy, który musi wyglądać perfekcyjnie przez cały dzień. Wieczorem, kiedy wróci się do domu po pracy bardzo ważne jest to, że tusz bardzo łatwo się zmywa, nawet między rzęsami, nie pozostawiając na nich ani grama kosmetyku. Według mnie to świetny tusz, szczególnie jeżeli zależy nam na ładni wyglądających rzęsach i trwałym makijażu. Należy jednak podkreślić, że nie każdemu może się on sprawdzić właśnie ze względu na zapach, czy specyficzną konsystencję.


Tuszu do rzęs Volume Reveal BOURJOIS w pełni sprostał moim wymaganiom, chociaż trzeba poczekać, aby wydobyć wszystkie jego zalety. Mascarę w kolorze Radiant Black lub w wersji wodoodpornej można znaleźć między innym w Rossmanie, gdzie kosztuje ona około 60 zł. Ja natrafiłam na nią także w Drogerii Super Pharm, w Drogerii Estrella i w Drogerii E-zebra gdzie można ją było kupić w okazyjnej cenie 35 zł. Tusz do rzęs należy wykorzystać w ciągu 6 miesięcy od otwarcia, Mimo, iż kosmetyk jest bardzo wydajny, nie powinno być z tym większych problemów. Mascara nie uczula i nie podrażnia, chociaż wiem, że to kwestia indywidualna. Posiada również dosyć specyficzny, chemiczny zapach, który może być drażniący dla wrażliwszego powonienia. Mimo wszystko jestem z niego bardzo zadowolona, a efekty, jakie dzięki niemu osiągnęłam są bardzo satysfakcjonujące. Rzęsy wyglądają fantastycznie. Na pewno będę wyszukiwać go na promocjach. Gorąco zachęcam Was do jego wypróbowania!

Czy stosowałyście już kiedyś ten tusz do rzęs? Co o nim sądzicie? Planujecie go wypróbować, czy będziecie kontynuować swój poszukiwania idealnego tuszu do rzęs? 

http://meridiasprzedam.plom.pl/  

44 komentarze:

  1. lubię takie szczotki a lusterko na pewno jest pomocne. może wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  2. yusz super :D Lustrko ekstra pomysł, ale jaki piękny cień na oku!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukam dalej tuszu idealnego. Jeszcze go bowiem nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego tuszu, ale bardzo podoba mi sie jego szczoteczka - jest taka jak lubie najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przetestowałam wiele różnych tuszy do rzęs i jeszcze nie znalazłam ideału.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tusz wygląda ciekawie. Może się na niego skuszę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się szczoteczka, lubię takie. Lustero to super pomysł przy tuszu

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny tusz do rzęs. Szkoda że nie znam tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wyszło, ja już od dawna nie uzywam takich rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten tusz przypomina nam pomadkę! :D Super jest!

    OdpowiedzUsuń
  11. To lusterko jest świetne to tak mówisz można się pomalować w dowolnym miejscu jak nie ma na to czasu w domu. Jak dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taką szczoteczkę w tuszach lubię najbardziej, na pewno go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam inny tusz tej marki i przyznam ze jest super, ten z pewnością wypróbuję jak.znajdę w dobrej cenie

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go ale efekt, który nidać na zdjęciu (tym ostatnim) raczej mnie nie zachęca. Dla mnie nie jest to jeszcze ideał.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja za nim nie przepadam, nie robi z moimi rzęsami nic. Ale jak widać - co rzęsy, to inny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam, że efekt jaki dany tusz daje jest uzależniony także od typu rzęs.

      Usuń
  16. Mam ten tusz, ale czerwoną wersję i jestem z niego bardzo zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajne opakowanie z lustereczkiem. hmm musialabym go na sobie sprawdzić, ponieważ jakoś nie za dobrze widać efekt na oku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam go i bardzo go lubię szczególnie przydatne w nim jest to małe lusterko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Och jak dawno się nie malowałam !

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tej firmy uwielbiam podkłady i oczywiście krem BB Healthy Mix. Tuszu do rzęs jednak jeszcze nigdy od nich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. tego tuszu jeszcze nie miałam, ale ma szczoteczkę silikonową więc już go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. tej marki uwielbiam pomadki velvet są genialne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje rzęsy niestety wolą szczoteczki które je podkręcą

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tego tuszu, ale raczej do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  25. podoba mi się szczoteczka, na pewno spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiele dobrego o nim słyszałam, fajną ma szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię tusze tej marki i nawet obecnie używam jednego :) Tego jeszcze nie znam, ale skoro polecasz, to chętnie go kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam swojego ulubieńca, który tworzy an moich rzęsach cudowny efekt. Co do tego tuszu to podoba mi się opakowanie, lustereczko to super pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie ten tusz nie zachwycił.Oczekiwałam super pogrubienia a zamiast tego mam tylko wydłużenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie da się mieć wszystkiego. W ostatniej serii Bell były trzy duże tusze do rzęs, z czego każdy odpowiedzialny za co innego. Aby osiągnąć oczekiwany efekt, trzeba użyć trzech.

      Usuń
  30. Tusz ma bardzo ładne opakowanie podoba mi się to. A co do efektu to muszę go przetestować u siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam go jakiś czas temu i fajnie się sprawdzał

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna opcja z tym, że ten tusz ma lusterko :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja odnalazłam tusze idealne - L'oreal Million Lashes oraz GOSH Catchy Eyes.

    OdpowiedzUsuń
  34. od dawna chcę go przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Te lustereczko to chyba szybko się porysuje, ale sam tusz zapowiada się fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie mam tego tuszu, w ogóle rzadko używam kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam ten tusz i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  38. Lubie tusze z bourjois dobrze mi sie sprawdzaja :)

    OdpowiedzUsuń
  39. pierwszy raz się spotykam z lusterkiem przy tuszu!

    OdpowiedzUsuń
  40. Dla mnie kosmetyki tej firmy s a troszkę za drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Moim zdaniem ten tusz nie jest zły.
    Poza tym trochę niedokładnie wytuszowałaś rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)