Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

CHILLBOX - GRUDZIEŃ 2018


Grudzień należy do najpiękniejszych i najbardziej kolorowych miesięcy. Dookoła niezwykła świąteczna atmosfera, a przecież każdy chce przeżyć Święta Bożego Narodzenia w radości i szczęściu, wraz z najbliższymi. Specjalnie dla swoich subskrybentów ChillBox przygotował niesamowite pudełko, pełne niespodzianek, które sprawią, że ten miesiąc będzie jeszcze bardziej wyjątkowy. Jeżeli jesteście ciekawi co znalazło się w grudniowym ChillBoxie, to gorąco zapraszam.








1. Rozświetlający eliksir do ciała Pomarańcza z cynamonem – Mokosh





Rozświetlający i głęboko nawilżający eliksir z witaminą E podkreśli kolor Twojej skóry i nada jej zdrowego blasku. Eliksir został stworzony z naturalnych, zimnotłoczonych olei z dodatkiem mineralnej miki o perłowo-złotym kolorze. Oleje pielęgnują skórę, a korzenny zapach pomarańczy z cynamonem zmysłowo ją otula. Macerat z kwiatów pomarańczy neroli wspomaga usuwanie toksyn i działa ściągająco, przez co skóra staje się jędrniejsza. Olej z wiesiołka oraz skwalan z oliwy z oliwek wygładza skórę, zmiękczają, odżywiają i głęboko ją nawilżają. Olej z marchewki zapobiega starzeniu się skóry i nadaje jej pięknego złocistego koloru. Jest to totalny must have sezonu świątecznego <3









Nigdy wcześniej nie miałam okazji poznać kosmetyków marki Mokosh. Eliksir do ciała był dla mnie totalną nowością. Często, szczególnie kiedy wybieram się na jakąś ważną uroczystość, chcę nadać skórze niepowtarzalnego blasku i ten eliksir doskonale się do tego nadaje. Idealnie spisze się latem, do podkreślenie opalenizny. . Pozostawia na skórze mnóstwo świetlistych drobinek. Dzięki aplikatorowi i formie olejku bardzo łatwo aplikuje się go na ciało. Jest ekonomiczny, a po roztarciu nie pozostawia tłustej warstwy, lecz całkowicie wnika w skórę pozostawiając ją piękną i pełną blasku. Producent zaleca również, że można użyć eliksir w połączeniu z cukrem, czy z kawą i stworzyć peeling do ciała Kosmetyk ma cudowny, intensywny waniliowy zapach z odrobiną pomarańczowych nut. Niestety, czytając opis, liczyłam na zapach cynamonu i pomarańczy, który uwielbiam. Niemniej jednak jest to bardzo ciekawy produkt, z którego będę korzystać nie tylko w święta.



Cena: 79 zł
Ocena: 10/10



2. Mydło w płynie Zimowe Okruszki YOPE




Zimowe mydło naturalne w płynie ma przyjemny zapach, który sprawdzi się nie tylko w zimę, ale również w inne pory roku. Naturalne pH sprawia, że mydło jest łagodne nawet wrażliwej i delikatnej skóry, a dzięki łagodnym składnikom skóra nie ulega wysuszeniu. Mydło jest wzbogacone olejkami ze słodkich migdałów i orzechów makadamia, które odżywiają, nawilżają i regenerują skórę. A ten pierniczkowy zapach jest totalnym sztosem!







Pielęgnacja dłoni jest niezwykle ważna, szczególnie zimą. Mydło w płynie Zimowe Okruszki YOPE, dzięki specjalnie dobranej kompozycji składników myjących i pielęgnujących zadba o kondycję skóry na zimę. Naturalne składniki pohodzenie naturalnego doskonale sprawdzają się również u osób posiadających bardzo wrażliwą skórę, taką jak moja. Alantoina z d-panthenolem działa przeciwzapalnie i kojąco, naturalny ekstrakt z wanilii koi i nawilża podrażnioną i wysuszona mrozem skórę, a wyciąg z pomarańczy zadziała jak odżywczy, rewitalizujący koktajl pełen witamin, flawonoidów i soli mineralnych, których zimą szczególnie brakuje skórze. Mydło nie narusza bariery lipidowej skóry, nie wysusza jej, pozostawia ją gładką, nawilżoną i odżywioną. Opakowanie prezentuje się rewelacyjnie. Dzięki wygodnej pompce można zaaplikować odpowiednią ilość mydła na dłoń. Jest również możliwość blokady pompki, więc można wziąć je ze sobą na wyjazd. Mydło jest bardzo ekonomiczne, więc 500 ml buteleczka wystarczy nam przynajmniej na kilka miesięcy. Kosmetyk doskonale się pieni i łatwo się spłukuje. Obłędnie pachnie pierniczkami z nutą pomarańczy, jednak nie jest on zbyt intensywny. Po zastosowaniu jeszcze przez dłuższy czas na dłoniach wciąż pozostaje ten cudowny aromat. Muszę powiedzieć, że jestem nim po prostu zachwycona!





Cena: 16,99 zł
Ocena: 10/10


3. Szampańska maseczka rozświetlająca - COSCODI





Szampańska maseczka rozświetlająca w płachcie z tkaniny Cupra z ekstraktem z winogron i wodą i róży stulistne. Rozjaśnia i poprawia koloryt, przywraca skórze sprężystość, gładkość i promienny wygląd.





Uwielbiam wszelkiego rodzaju maseczki do twarzy, a te w płachcie to już szczególnie. Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy moim oczom ukazała się szampańska maseczka rozświetlająca. Postanowiłam od razu ja wypróbować i był ona dla mnie kolejnym miłym zaskoczeniem. Przede wszystkim wyjmując ją z opakowania czułam, że jest mocno nasączona i ma ładny, delikatny zapach. Nałożyłam ją sobie na noc. Maseczka dzięki dużym rozmiarom można ją dopasować do kształtu twarzy. Od razu po aplikacji poczułam ukojenie, a po dwudziestu minutach skóra staje się sprężysta, wygładzona i doskonale nawilżona, a jej koloryt wyrównany. Dodam, że taki efekt osiągnęłam po pierwszym użyciu, więc przy regularnym stosowaniu można osiągnąć bardzo wiele. Dla mnie ta maseczka to strzał w dziesiątkę!



Cena: 5,90 zł
Ocena: 10/10


4. Świeczka w szklanym słoju - BISPOL - CYNAMON



Elegancka świeca zapachowa przygotowana specjalnie do aromatyzacji wnętrz. Elegancki design w szklanej butelce z wieczkiem w wersji mini. Pali się jasnym i czystym płomieniem bez sadzy i dymu.



W okresie zimowym, kiedy za oknem szaro i ponuro, świece są dla mnie wybawieniem. Najczęściej palę małe świece lub woski, ale najchętniej to właśnie takie duże w słoiczkach. Bardzo ucieszyłam się z tej świecy, a jej piękny, cynamonowy zapach towarzyszy mi już od dłuższego czasu, bowiem świeczka spala się bardzo wolno. Dzięki niej od razu mam lepszy nastrój <3







Cena: 9,90 zł
Ocena: 10/10<3




5. Świąteczne skarpety











Kiedy za oknem zimno i pada śnieg nikomu nie chce się wychodzić z domu. Najchętniej w piżamie i ciepłych skarpetkach spędzilibyśmy cały dzień oglądając swoje ulubione filmy z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Dlatego idealne spiszą się piękne skarpetki z motywem świątecznym, które są kolejnym elementem grudniowego ChillBoxa. Wykonana są w 90% z bawełny. Skarpetki są bardzo ciepłe i wygodne, a do tego są antypoślizgowe. Mają uniwersalny rozmiar 38-41 (niestety na mnie za małe) i posiadają cudowny, świąteczny motyw, który urzeknie każdego domatora. Są po prostu obłędne!













Cena: 9,90 zł
Ocena: 10/10



6. Pierniczki – KOPERNIK








Pierniczki uwielbiają zarówno dzieci, jak i dorośli. W wielu rodzinach na święta piecze się pierniczki, dlatego twórcy ChillBoxa postanowili również dołożyć do tego pudełka trochę słodyczy w postaci przepysznych pierników w czekoladzie. My jesteśmy łakociowe łakomczuszki, więc od razu kiedy je otworzyłam było mnóstwo chętnych więc w porę zdążyłam zrobić im zdjęcia. Później podzieliłam je i każdy mógł spróbować. Były przepyszne, dlatego postanowiliśmy kupić nieco większą paczkę. Do kawki w sam raz!









Cena: 4,50 zł
Ocena: 10/10


7. Ozdobny zestaw z pomarańczy, lasek cynamonu i anyżu



Bardzo lubię wszelkiego rodzaju pachnące, aromatyczne dodatki, dlatego bardzo ucieszyłam się z zestawu wanilii, suszonych pomarańczy i anyżu. Pomyślałam, że powieszę w pokoju i będzie pięknie pachniało. Niestety, żadna z tych rzeczy nie pachnie. Natomiast ładnie zapakowany zestaw świetnie się prezentuje i może być dodatkiem do upominku.

Cena: 3,50 zł
Ocena: 9/10



8. Książka - różne rodzaje - w moim przypadku to „ARENA 13” Joseph Delaney




















Pierwszy tom nowej trylogii autora kultowej serii Kroniki Wardstone.
Piętnastoletni LEIF pragnie tylko jednego: stać się profesjonalnym wojownikiem, trafić na słynną ARENĘ 13, przyjąć wyzwanie i pokonać legendarnego Hoba. Okrutny stwór doprowadził przed laty do śmierci jego rodziców, chłopak za wszelką cenę pragnie ich pomścić. Walki na Arenie 13 niejednokrotnie kończą się śmiercią, stają na niej najlepsi z najlepszych.
Czy nauka u wybitnego zbrojomistrza Tyrona przyniesie rezultaty? Czy Leif zmierzy się ostatecznie z okrutnym złem, czy uda mu się je pokonać?


Kolejna pozycja, idealna na zimowe wieczory. Czytam sporo książek, obecnie jestem w trakcie lektury trzytomowej serii, więc na razie książkę odkładam na półkę, ale na pewno w przyszłości ją przeczytam. Wątek mnie zaciekawił, poza tym lubię taką tematykę.








Cena: 37,90 zł   
Ocena: 10/10    


Grudniowy ChillBox bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Zawartość pudełka jest rewelacyjna. Po zliczeniu, wartość wszystkich produktów to aż 167,59 zł. Produkty zostały tak skomponowane, że nie ma wątpliwości iż jest to pudełko świąteczne. Dzięki nim można doskonale przygotować się na Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra, a jednocześnie sprawić sobie w ten sposób odrobinę radości. Według mnie to najlepsze pudełko świąteczne, jakie kiedykolwiek miałam. Jest rewelacyjny!         

Ocena ogólna: 10/10 <3




Co sądzicie o zawartości grudniowego ChillBoxa? Mieliście okazję poznać którykolwiek z tych produktów?

4 komentarze:

  1. Super box !
    Urocze te skarpetki i mydełko !
    Miłego czytania Areny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna edycja, typowo świąteczna. Ciekawi mnie eliskir Mokosh, musi pachnieć niesamowicie przyjemnie

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo podoba mi się zawartość tego zestawu, lubię kosmetyki yope a skarpetki są urocze

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)