Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Oriflame Love Nature krem do rąk i krem do twarzy

Wraz z przyjściem nowego tygodnia, w wielu województwach rozpoczęły się ferie zimowe. To zdecydowanie czas zabawy i swawoli. Na południu jest dużo śniegu, dlatego wszyscy kierują się tam, aby oddać się aktywnemu wypoczynkowi. Dzieci uwielbiają śnieg i zawsze wyczekują, kiedy będą mogły oddać się zimowemu szaleństwu. Ferie to odpowiedni moment na spędzani czasu na świeżym powietrzu, jednak należy pamiętać, aby odpowiednio się zabezpieczyć przed mrozem i wiatrem. Odpowiedni ubiór to jedno, ale trzeba również pamiętać o skórze, która jest wrażliwa na warunki zewnętrzne. Odpowiednia pielęgnacja jest kluczowa, szczególnie u osób z bardzo suchą i wrażliwą skórą. Zawsze kiedy jest mróz, powierzchnia dłoni i twarzy staje się wysuszona, podrażniona i zaczerwieniona. Dlatego w tym roku postanowiłam wyposażyć się u konsultantki Oriflame w duet kosmetyków Love Nature Hand Cold Cream & Face Cold Cream od Oriflame.





Oriflame Love Nature krem do twarzy

Kosmetyk znajduje się w poręcznej, plastikowej tubce, o pojemności 50 ml. Przy tego typu produkcie spodziewałam się zamknięcia na klik, jednak producent w tym przypadku wykorzystał zwykłą, tradycyjną nakrętkę. Dzięki niewielkim rozmiarom, zmieści się w torebce, czy plecaku. Szata graficzna jest bardzo prosta, a jednocześnie miła dla oka.





Kosmetyk znajduje się w poręcznej, plastikowej tubce, o pojemności 50 ml. Przy tego typu produkcie spodziewałam się zamknięcia na klik, jednak producent w tym przypadku wykorzystał zwykłą, tradycyjną nakrętkę. Dzięki niewielkim rozmiarom, zmieści się w torebce, czy plecaku. Szata graficzna jest bardzo prosta, a jednocześnie miła dla oka.








Podczas zimowych mrozów bardzo ważna jest ochrona delikatnej skóry twarzy. Ten krem jest idealny właśnie do takich zadań specjalnych. Krem stosuję już od tygodnia i rezultaty są naprawdę zadowalające. Przede wszystkim krem doskonale nawilża i odżywia skórę. Chroni ją przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Jest bardzo wydajny, więc na pewno wystarczy na kilka tygodni. Świetnie spisuje się zarówno na dzień, jak i na noc, a także pod makijaż. Jest odpowiedni dla każdego typu skóry, nawet dla dzieci. Należy jednak wspomnieć, ze każdy kosmetyk, czy dany jego składnik ma na każdego inny wpływ, dlatego u mnie sprawdził się on doskonale, a u innej osoby niekoniecznie. Bogaty skład, jak i obecność olejku migdałowego i wosku pszczelego ma doskonały wpływ na wygląd i kondycję skóry. Kosmetyk nie ściąga skóry, jest delikatny, nie uczula i nie wysusza choć wiem, że kilka użytkowniczek narzekało na podrażnienia i zaczerwienienia. Niestety, osoby ze skłonnością do zapychania porów, ze względu na silikony w składzie, powinny raczej z umiarem stosować ten kosmetyk. W moim przypadku już po kilku użyciach skóra stała się gładka i miła w dotyku. Ponadto widać znaczną poprawę jej kondycji. To idealny kosmetyk do twarzy, na obecną porę roku. Rewelacyjnie chroni i pielęgnuje skórę. Nie trzeba się martwić, że po długim przebywaniu na powietrzu, będzie spierzchnięta, wysuszona i zaczerwieniona. U mnie sprawdza się rewelacyjnie i dla mnie jest to obowiązkowy element zimowej pielęgnacji.





Oriflame Love Nature krem do rąk

Krem do rąk zamknięto w takiej samej, jak w przypadku kremu do twarzy, plastikowej tubce, o pojemności 75 ml. Jest nieco większych rozmiarów, jednak bez najmniejszych problemu zmieści się do kobiecej torebki. Szata graficzna jest identyczna, dzięki czemu od razu widać, że są to dwa elementy tej samej linii. Wizualnie jest bardzo prosta i przyjemna w odbiorze.




Krem do rąk ma lekką, jednak znacznie bardziej gęstą, odżywczą formułę. Bardzo dobrze się go rozprowadza i dość szybko wnika w skórę. Nie pozostawia nieprzyjemnej tłustej ani klejącej warstwy, a jedynie wyczuwalną warstwę ochronną. Ma taki sam przepiękny, delikatny, miodowo-migdałowy zapach, jak krem do twarzy. Cudowna woń utrzymuje się na skórze jeszcze przez dłuższą chwilę.






Zima jest piękną porą roku, dlatego często robię zdjęcia zimowych pejzaży, czy drzew pokrytych szronem. Ponieważ fotografuje aparatem, najczęściej zdejmuję do tego rękawiczki. Po kilkunastu minutach są zaczerwienione, szorstkie i wysuszone. Dlatego szukałam kosmetyku, który sprosta moim wymaganiom, zadba o moje dłonie i zabezpieczy je przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Krem do rąk Love Nature stosuję już prawie dwa tygodnie i to zdecydowanie był strzał w dziesiątkę. On również zawiera olejek migdałowy i wosk pszczeli, które doskonale wpływają na wygląd i kondycję skóry. Kosmetyk posiada także substancje białkowe, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę A i E (przeciwutleniacze) oraz witaminę D i B2, proteiny i minerały. Taka receptura jest gwarancją skutecznego działania. Kremu używam codziennie, ponieważ zmiany temperatur również mają na skórę negatywny wpływ. Krem doskonałe pielęgnuje skórę, dogłębnie ją nawilża i odżywia. Zapobiega nadmiernemu wysuszaniu. Kiedy byłam na spacerze po Gdańsku, krem doskonale ochronił moje dłonie przed mrozem. Jak po kilku godzinach wróciłam do domu, wciąż były gładkie, miękkie i miłe w dotyku. Nie było mowy o suchej, czy zaczerwienionej skórze. Nawet po dłuższym czasie dłonie pozostają jedwabiście gładkie i doskonale zregenerowane. Krem oprócz tego przyśpiesza gojenie się mikrouszkodzeń naskórka, które najczęściej powstają właśnie zimą. Dłonie wyglądają pięknie i zdrowo. Nie zauważyłam niepożądanych skutków stosowania tego kosmetyku. Krem spisuje się rewelacyjnie, tego mi było trzeba!






Muszę przyznać, że ten miodowy duet Love Nature bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Moje dłonie i twarz jeszcze nigdy nie były w tak dobrej kondycji podczas zimowych mrozów. Nie tylko doskonale pielęgnują skórę, ale do tego obłędnie pachną. Niewątpliwe to must have na ferie, który umożliwi beztroską zabawę na śniegu. Używam obu kosmetyków z ogromną przyjemnością i na pewno będę sięgać po nie regularnie w sezonie zimowym. Teraz nie wyobrażam sobie bez nich codziennych spacerów z ukochaną sunią. Gorąco polecam!



Co sądzisz o tym duecie? Czy tak, jak ja uwielbiasz kosmetyki z miodem? Bez jakich produktów nie wyobrażasz sobie zimowej pielęgnacji?

54 komentarze:

  1. Wlasnie niedawno zamowilam te produkty w zestawie i czekam na nie. Mysle , ze moga sie sprawdzic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się nad zakupem tych produktów. Może się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. krem do rąk na pewno zamówię, jest popularny na blogach a ja szybko zużywam takie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie ta seria się u mnie sprawdza !! za miodem nie przepadam, ale tu nie jest aż tak mocno wyczuwalna - nie drażni mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przepadam za kosmetykami oriflame :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam rożne ekscesy z tą firma, jednak muszę przyznać, że jakość ich kosmetyków zmienia się na lepsze.

      Usuń
  6. Ja chciałabym wypróbować ten krem do rąk, bo krem do twarzy może okazać się za ciężki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety znam ten problem, a jednak wiekszość kosmetyków chroniących przed mrozem jest gęstych.

      Usuń
  7. krem do rąk mogłabym spróbować

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten krem do rąk byłby dla mnie idealny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie używałam kosmetyków Oriflame, aktualnie nie mam żadnego w swojej kosmetyczce... może pora to zmienić?
    z chęcią obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oriflame, Avon, Avon, Oriflame... Czasem coś zamawiam, ale bardzo rzadko. Z kosmetyków, które recenzujesz, nie skorzystałabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy wybiera według własnego gustu. Wszystko zależy, czego się oczekuje :)

      Usuń
  11. W sumie to słyszałam o tych produktach, jednak nie wiem czy to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio sporo o tym produkcie w sieci, musi miec coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawiłaś mnie tym kremem. Może się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dawno nie zamawiałam nic z Oriflame, jakoś bardziej mi do Avon

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam te kremy i bardzo je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki miodowe to zdecydowanie nie jest to, co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam o tej serii od Oriflame . poki co mam zapas kremów do rak.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię kremy do rąk z miodem. Świetnie działają na spierzchniętą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam, że zapach będzie przesadnie słodki. Ale jest super. Krem do rąk jest genialny. Najbardziej mi się sprawdził. Jeszcze na szczescie to mam. Stoi na biurku w pracy i zużywa się w błyskawicznym tempie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam dużo dobrego o tych kremach. Markę Oriflame lubię i chętnie kupuję ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Głośno teraz o tych produktach :) Jesteśmy ciekawe jak sprawdziłyby się u nas.

    OdpowiedzUsuń
  22. Polubiłam ten krem do rąk, sprawdza się u mnie bardzo dobrze i właśnie mi się kończy, więc chyba skuszę się na kolejne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam okazję poznać ten duet bardzo go polubiłam super się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  24. Polubiłam ten duecik. Szczególnie krem do rak :)

    OdpowiedzUsuń
  25. czytałam już o tym duecie sporo, po krem do rąk mogłabym sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  26. Miód i orzech w produktach kosmetycznych bardzo fajny pomysł. Zapach mus być przyciągający jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. o tym kremie czytałam juz dość dużo i myślę, że by się u mnie sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio dużo czytam o tych produktach, pewnie byłabym z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdecydowanie duet dla mnie, bardzo lubie miod w kosmetykach <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Zimowa pielęgnacja to koniecznie pomadka ochronna i krem do rąk. Ten z miodem jak najbardziej tak

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ten zestaw. Krem do rąk zrobił na mnie ogromne wrażenie - jestem z niego bardzo zadowolona i dzięki niemu polubiłam zapach kosmetyków z miodem - co mnie zdziwiło :)

    OdpowiedzUsuń
  32. mam oba te kremy i bardzo je lubię, świetnie się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam zamiar wypróbować te kremy :) Wiele dobrego o nich słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam już o tych kremach dużo dobrego, chętnie bym je wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię produkty z dodatkiem miodu

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba nigdy nie uzywałam kosmetyków z miodem

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubie kosmetyki tego typu, tych jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie jestem zbytnio zwolenniczką kosmetyków z miodem, nie lubię jakoś zapachu..

    OdpowiedzUsuń
  39. niestety miodowe kosmetyki nie są dla mnie, nie lubię tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Krem do rąk przypadł mi do gustu, podoba mi się jego działanie oraz zapach

    OdpowiedzUsuń
  41. Kremy z miodem zdecydowanie sa na tak! Na razie moja kosmetyczka sie nie domyka wiec nie mogę kupic kolejnych choc bardzo bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja zdecydowanie wolę jeszcze gęstsze krwemy do rąk wręcz masła. które porządnie zabezpieczają dłonie przed mrozami.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ostatnio rzadko sięgam po kosmetyki marki Oriflame, jednak ta seria mnie bardzo zainteresowała. Zwłaszcza ten krem do rąk, wydaje się być wprost stworzony dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Słyszałam o tej serii bardzo dużo dobrego. U mojej mamy sprawdza się świetnie ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)  
    https://livetourevel.blogspot.com/2019/01/pomadki-golden-rose-recenzje.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
  45. Zimą trzeba bardziej zadbać o skórę twarzy i dłoni, a miód idealnie się tu sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  46. Używałam kilka produktów z tej firmy, ale o miodowej serii jeszcze nie słyszałam. :)
    https://fashionforazmariaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Mnie produkty od Oriflame jakoś bardzo nie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
  48. całkiem fajnie się prezentuje ten zestaw.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)