Avon miejsce dla każdej z nas

Gdy wokół nas tak wiele różnych firm i produktów, trudno znaleźć takie, które będą nam najbardziej odpowiadać. Ja już wielokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki czy firmy, z których usług i produktów najchętniej korzystam. Dziś po raz kolejny chciałabym powiedzieć kilka słów o rejestracji Avon, czyli firmie, która nieustannie mi towarzyszy.

Jestem konsultantką Avon

W pewnym momencie bycie konsultantką stało się dla mnie oczywiste, zarejestrowałam się do Avon. Dlaczego? Ponieważ czułam, że chcę mieć łatwy i regularny dostęp do tego, co pozwala mi o siebie dbać. Rejestracja Avon trwa tylko moment, a zyskać można bardzo dużo. Jestem kobietą i myślę, że jak większość innych pań lubię kosmetyki, dzięki którym mogę się skupić na codziennej pielęgnacji. Korzystamy z nich, idąc pod prysznic, nakładając makijaż czy szukając właściwych kremów nawilżających. Uwielbiam również perfumy, a ich w Avonie też nie brakuje. Dlaczego o tym piszę? Bo uważam, że warto wspierać te firmy, które produkują sprawdzone i pasujące nam kosmetyki. Może jesteś osobą, która właśnie zastanawia się, gdzie znaleźć właściwy peeling, szampon czy krem na noc. A może wahasz się, czy wiązać się z tą marką. Ja mogę powiedzieć, że tutaj nie zawsze chodzi o zysk. Rejestracja Avon do niczego Cię nie zobowiązuje. Nie musisz pracować i sprzedawać kosmetyków. Możesz za to być na bieżąco i zamawiać to, co najbardziej Ci służy. To chyba jedna ze wspanialszych rzeczy dla kobiety.

Miłość i intrygi. Recenzja książki „Negatyw szczęścia: Inizio”

Czasami mamy wrażenie, że nic nie idzie po naszej myśli. Szukamy życiowych szans, a gdy one się nam trafiają, czujemy się nieswojo. Nie wiemy, czy to kpina losu, czy prawdziwa szansa na szczęście. Podobne wrażenia możemy obserwować w książce „Negatyw szczęścia: Inizio” od Ludki Skrzydlewskiej. To książka pełna marzeń i namiętności, ale i strachu oraz rezerwy. Jesteście gotowi na nowe emocje?

 

Negatyw szczęścia: Inizio

Sasza jest córką byłej modelki, która zrobiła zawrotną karierę. Sama dziewczyna czuje, że jest na życiowym zakręcie. Nic jej nie wychodzi i czuje się samotna. Dlatego gdy otrzymuje propozycję pracy jako asystentka fotografa w mediolańskim domu mody wie, że szczęście się do niej uśmiechnęło. Coś jednak ją powstrzymuje. Problem w tym, że ta propozycja wyszła od jej matki, kobiety wciąż zapracowanej, niezainteresowanej i obojętnej. Sasza czuje, że coś jest na rzeczy. Jednak to wciąż dobra propozycja, więc rzuca wszystko i leci do Mediolanu.

 

Dziewczyna bardzo szybko wpada do mediolańskiego świata. Jej praca dobrze się rozwija, a nowi przyjaciele wyciągają ją na zabawy i powolne poznawanie miasta. Jedynym problemem okazuje się syn właściciela domu mody, który uważa Saszę za głupią i płytką pannicę, która od najmłodszych lat jest rozpieszczona. Z kolei ona widzi w nim bawidamka i osobę niezdolną do wyższych uczuć czy jakiegokolwiek zaangażowania. Ta relacje nie zaczyna się dobrze, więc wszystko wskazuje na to, że będziemy się mogli przy niej nieźle bawić…

 

Miłość i intrygi

Oczywiście relacja tej dwójki jest intrygująca. Sasza jako początkująca fotografka zaczyna swój staż. To dziewczyna pełna pasji, która dobrze wie, czym chce się w życiu zajmować. Bardzo łatwo pochłania ją mediolański świat. Autorka rewelacyjnie oddała klimat Włoch i mieszkających w mieście ludzi. Czujemy specyfikę tego miejsca, chłoniemy jego barwy czy zapachy. Jest pięknie i zmysłowo. Mamy wrażenie, że tutaj mogą się spełnić wszystkie marzenia. 

 

Nie mogę zdradzić, w jaki sposób rozwinęła się znajomość tej dwójki. Mogę za to powiedzieć, że w tej książce nie braknie erotyzmu, dwuznaczności i wątpliwości. Bohaterowie mierzą się z samym sobą i próbują dociec, czego tak naprawdę chcą. Wkraczamy w świat mody i intryg, które chyba nigdy się nie kończą. To świat dla estetów i ludzi o mocnych nerwach. Książka jest bardzo ciekawa, doskonale rozplanowana. Ludka Skrzydlewska po raz kolejny kradnie nasze serca. Polecam!

8 komentarzy:

  1. Siostra miała okazję zapoznać się z inną książką tej autorki, polecę jej też tę publikację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to mój typ literatury, ale mam przyjaciółkę, która się zaczytuje w romansach, więc chętnie jej polecę, może jeszcze nie zna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjemne wrażenia czytelnicze związały Cię z tą książką, a zawsze cieszy, kiedy uda się trafić na przygodę czytelniczą, która przyjemnie wciągnie w perturbacje losów bohaterów. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam s mojej domowej biblioteczce ksiązkę tej autorki. Jednak o tej wcześniej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam autorkę, ale tej serii nie mam w swojej biblioteczce i raczej szybko się to nie zmieni. Mam za dużo do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wcześniejsze tytuły tej autorki w domu, od nich chcę zacząć poznawanie stylu pisania pani Ludki.

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio poznałam tę autorkę i muszę nadrobić inne jej ksiażki bo bardzo mi sie spodobała!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałaś/eś ! Bardzo miło mi Cię gościć. Dziękuję za każdy komentarz. Liczę, że będziesz wpadać częściej :)